Wychodzenie z ciała: Fantazja czy prawda?


Adam Stanisławski dla „Nie z tej ziemi”

Przez wieki ludzie różnych kultur i warstw społecznych stykali się ze zjawiskiem wychodzenia z ciała. Czy rzeczywiście możliwe jest oddzielenie się ludzkiej świadomości od ciała? Czy nie chodzi tu o halucynacje, choroby psychiczne albo nadmierną wyobraźnię? Niektóre obserwacje wskazują, że eksterioryzacja zachodzi naprawdę.

W Europie dużym powodzeniem cieszyła się książka Janet Lee Mitchell pt. Podróże poza ciało. Autorka przez wiele lat prowadziła zakrojone na szeroką skalę badania parapsychologiczne, współpracując z American Society of Psychical Research (ASPR). Wyniki tych badań zdają się wskazywać, że wiara w możliwość eksterioryzacji ma podstawy w rzeczywistości.

D. Scott Rogo, zamordowany w 1990 roku, przez wiele lat badał zjawisko wychodzenia z ciała i wypracował metodę opuszczania swej fizycznej powłoki „na zawołanie”, przy pomocy „sceny smochodowej”

D. Scott Rogo, zamordowany w 1990 roku, przez wiele lat badał zjawisko wychodzenia z ciała i wypracował metodę opuszczania swej fizycznej powłoki „na zawołanie”, przy pomocy „sceny smochodowej”


W ciągu wielu wieków pojawiały się doniesienia na temat przeżyć związanych z wychodzeniem poza ciało. W papirusie egipskim stanowiącym część tzw. Księgi umarłych jest mowa o tym, że Ba (dusza) przebywa w Ka, co jest synonimem wprowadzonego później pojęcia „ciała astralnego”. W tybetańskiej Księdze zmarłych znajdujemy informację, ze człowiek żyje po fizycznej śmierci w ciele Bardo. Rytuały ku czci boga Mitry koncentrowały się wokół tchnięcia życia w ciało. Przekonanie, ze istota ludzka ma charakter duchowy i nie umiera po śmierci fizycznej stanowiło fundament wielkich religii.

Równie stare jest wierzenie, że świadomość może czasowo oderwać się od ciała i istnieć poza nim w ciele niematerialnym, które z wyglądu jest identyczne z ciałem fizycznym. O zjawisku tym wspominali Sokrates i Platon, zostało ono opisane w autobiografii św. Teresy z Avila, a Patanjalis Yoga-sutra wręcz podaje instrukcje, w jaki sposób można oddzielić duszę od ciała.

Ingo Swann jest specjalistą w dziedzinie parapsychologii. Ma szereg paranormalnych zdolności i od wielu lat współpracuje z ludźmi zainteresowanymi tymi sprawami. Wyjście z ciała przydarzyło mu się po raz pierwszy, gdy miał trzy lata. Usuwano mu wówczas migdałki pod narkozą, a on miał wrażenie, ze obserwuje z zewnątrz cały zabieg, i po obudzeniu dokładnie go opisał. Po wielu latach doszedł do tego, że potrafi obecnie wyjść z ciała dosłownie na zawołanie.

W 1971 roku Swann i Janet Lee Mitchell rozpoczęli współpracę. Za cel postawili sobie wyjaśnienie, czy przeżycia Swanna mogą być potwierdzone naukowo. Podczas prób Swann miał obserwować różne przedmioty, umieszczone poza zasięgiem wzroku. Z tego też powodu musiał wychodzić z ciała, by zająć taką pozycję, która umożliwiałaby mu obserwację. Proszono też Swanna o opisanie obrazów przesyłanych przez aparat optyczny znajdujący się w drugim pokoju, odgrodzonym ścianą.

Janet Lee Mitchell mierzyła elektryczną aktywność mózgu Swanna przy pomocy aparatu EEG. Jednocześnie rejestrowano fizjologiczne funkcje jeqo ciała.
Swann dokładnie opisywał materiał badawczy, co dowodziło, ze opuszczał swoje ciało, a krzywa EEG wykazywała w tym czasie znaczny spadek napięcia. Wraz ze zmniejszeniem się elektrycznej aktywności mózgu odnotowano przyspieszenie fal mózgowych związanych z wrażeniami wzrokowymi. Rytm serca i pozostałe funkcje organizmu, którymi zawiaduje autonomiczny system nerwowy, pozostały bez zmian. Odczyty elektrookulografu (EOG) wykazywały, że ruchy gałek ocznych Swanna ustawały, gdy wychodził z ciała. Również inni badacze zaobserwowali, że REM (rapid eye movements – szybkie ruchy gałek ocznych) ulegają podczas takich doświadczeń znacznemu zmniejszeniu.

Naukowcy sprawdzali dokładność opisu materiału badawczego przez osoby, na których przeprowadzano doświadczenia, usiłując w ten sposób udowodnić jakieś zmiany fizyczne w polu obserwacji. Okazało się to niezwykle trudne z następującego powodu:

Jeśli istnieje jakaś quasi-fizyczna świadomość po wyjściu z ciała, to powinna zostać zarejestrowana przez jakiś detektor. Jednak wszelkie istniejące obecnie narzędzia, jak różne rodzaje filmów, kamery wideo czy liczniki Geigera nie rejestrowały niczego. Pewne wyniki uzyskano dopiero przy użyciu czujników aktywności, podczas prób z Alexem Tanousem, który był w latach 90-tych najczęściej badaną osobą w związku ze zjawiskiem ekstenoryzacji. Badania te przeprowadzono w American Society of Psychical Research.

Podczas eksperymentów z Tanousem aparat optyczny podłączony został do czujnika w polu obserwacji tak, aby można było zarejestrować ewentualne nieprzewidziane efekty mechaniczne. Gdy reakcja Tanous’a była prawidłowa, czujnik aktywności w przykrytej kamerze, znajdującej się z przodu aparatu optycznego, był bardziej aktywny niż wówczas, gdy Tanous nie mógł zidentyfikować materiału obserwacji.

Obiecujące wyniki dało również posłużenie się zwierzętami. Robert Morris przeprowadził taki eksperyment z Blue Harary, wykorzystując jego kota. Gdy Harary „wyszedł z ciała” i przebywał w tym stanie w pobliżu kota, zwierzę zachowywało się znacznie spokojniej niż gdy było w pomieszczeniu samo.

Jak można wyjść z ciała?

W całej prawie literaturze traktującej o wychodzeniu z ciała wspomina się o czterech mężczyznach. Chodzi tu o Yrama, Foxa, Muldoona i Whitemana. Szczególnie zaś zainteresowanie budziły eksperymenty D. Scotta Rogo, który w 1990 roku został zamordowany w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach.

Po szeregu przypadków, które następowały spontanicznie D. Scott Rogo opracował metodę pozwalającą na wychodzenie z ciała „na życzenie”. Większość tych zjawisk zachodziła tuż przed zaśnięciem, Rogo zorientował się więc, ze stan relaksu, podczas którego świadomość pełna jest jeszcze wrażeń, stanowi najlepszy moment. Starał się zatem skoncentrować na wrażeniach, które odbierał tuż przed zaśnięciem. Leżał w łóżku, widząc siebie prowadzącego samochód Świadomie manipulował tą sceną tak, że udało mu się zjechać z drogi i rozbić się. i wtedy skoncentrował się na uczuciu opuszczania ciała.

„Scena samochodowa” działała na Rogo. Inni łatwiej osiągają ten cel lecąc samolotem, płynąc czy spadając w dół. Każdy musi się więc sam zorientować, co jest dla niego najlepsze. Wiele wspólnych cech ze sposobem postępowania Rogo ma metoda Olivera Foxa. W momencie zasypiania Fox próbował zachować świadomość ewentualnych zmian w odbieranych przez siebie wrażeniach sennych. Dzięki temu, że był tych zmian świadomy, mógł się w odpowiednim momencie obudzić i skoncentrować na wyjściu z ciała.

Za klasyczna, juz książkę na temat eksterioryzacji uważa się The Projection of the Astra/ Body (1929). Napisał ją, przy współpracy z Herewardem Carringtonem, Sylvan Muldoon. Oto do czego sprowadza się jego teoria:

Zdaniem Muldoona, podczas wychodzenia z ciała należy pościć

Zdaniem Muldoona, podczas wychodzenia z ciała należy pościć

Aby ciało astralne zostało naładowane energią kosmiczną, musi wyjść z ciała fizycznego. Dzieje się to z nami wszystkimi podczas snu, wszystko jedno czy jesteśmy tego świadomi, czy nie. Nasze źródła energii to pożywienie, sen i tlen. Zdaniem Muldoona, podczas wychodzenia z ciała należy pościć, aby zrekompensować powstające z tego powodu straty energii, ciało astralne musi zaczerpnąć jej więcej z kosmosu. Mozę to osiągnąć wyruszając w dłuższą podróż niż wtedy, kiedy odżywiamy się normalnie. To właśnie zwiększa szansę eksterioryzacji. Muldoon zalecał udać się najpierw do łóżka. Twierdził też, ze jeśli uprzednio umieści się gdzieś szklankę z wodą i oddziałuje na nią wcześniej przy pomocy sugestii, to może się zdarzyć, iż obudzimy się „wisząc” nad szklanką po wyjściu z ciała.

Książkę Muldoona polecamy wszystkim, których interesują ciekawe metody i zjawiska opisane przez autora. Przedstawia on bowiem na przykład także wiele takich przypadków, kiedy po opuszczeniu ciała spotkał inne świadomości ludzkie. Niektóre z nich były czasowo oderwane od ciała, tak jak i on. inne zaś pozostawały w tym stanie permanentnie. Muldoon miał więc, jak się zdaje, kontakty z inną rzeczywistością, spotykając się ze zmarłymi.

Człowiekiem, któremu zawdzięczamy opis największej liczby przypadków rozgrywających się w innej sferze egzystencji, jest Robert A. Monroe. W książkach Journeys out of the Body i Far Journeys Robert A. Monroe przedstawia swoje przeżycia w „Locale II” – środowisku, które ma wiele cech wspólnych z planetami astralnymi opisywanymi przez okultystów bądź też z innymi poziomami świadomości.

Niektóre przeżycia Monroea były miłe, inne nieprzyjemne. Wspomina on np., że parokrotnie przeniósł się nagle w środowisko, w którym scalił się ze znajdującymi się tam świadomościami. Tworzyli jedność, ale nie powodowała ona zniesienia granic ego. Miał bezpośredni dostęp do myśli i uczuć całej grupy, nie zatracając przy tym poczucia swej indywidualności. Odczuwał wielką miłość, jaką obecne w tym zespole świadomości darzyły się nawzajem. Jego pragnienie, aby nigdy już nie powrócić do własnego ciała, było tak silne, że w końcu musiał zrezygnować z tych wizyt.

Monroe opisuje również krainę ciemności przypominającą piekło i liczne spotkania z groźnymi istotami. Jego przeżycia poza ciałem miały miejsce zarówno w środowisku ziemskim, jak też w sferach niematerialnych bądź też w niewielkim tylko stopniu podlegających prawom natury.

Książki Monroe a są bardzo interesujące, jednak jego opisy trudno zweryfikować. Jeśli bowiem ktoś próbuje udowodnić, na ile obiektywne są zjawiska wychodzenia z ciała, musi się skoncentrować na przeżyciach zlokalizowanych w znanym otoczeniu. Pomimo, że wiele osób donosi o istnieniu zjawiska wychodzenia z ciała, a tacy autorzy jak Raymond Moody i Rune Amundsen opisali ogromną liczbę podobnych przypadków, z jakimi zetknęli się badając ,,życie po życiu”, większość ludzi z naszego kręgu kulturowego odnosi się do tych spraw z powątpiewaniem. I dopóki nauka nie stwierdzi z całą pewnością ich istnienia i nie pozna ich mechanizmu tak, aby określone zjawisko można zawsze dokładnie zbadać i w odpowiednich warunkach, pod kontrolą powtórzyć, prawdopodobnie nie uda się wszystkich przekonać, że opuszczanie ciała jest możliwe.

Jednak równie trudno przecież uwierzyć, ze tak wielu ludzi, począwszy od starożytnych, w różnych krajach i epokach po prostu to wymyśliło.

American Society of Psychical Research (ASPR):
http://www.aspr.com/index.html

Alex Tanous Foundation fo Scientific Research:
http://www.alextanous.org/

Sylvan Muldoon:
http://en.wikipedia.org/wiki/Sylvan_Muldoon

D. Scott Rogo:
http://en.wikipedia.org/wiki/D._Scott_Rogo

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz paranaukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią.

1 Comments to “Wychodzenie z ciała: Fantazja czy prawda?”

  1. Krzysztof Medyna napisał(a):

    Polecam książkę „Communion” – autor Whitley Streiber.