Włócznia Przeznaczenia


To jedna z największych relikwii chrześcijaństwa przechowywana w wiedeńskim Skarbcu (Schatzkammer). Podobno w jej wnętrzu znajduje się gwóźdź z Krzyża Chrystusa. Legendy głoszą, że Włócznia daje władzę nad światem.

Jej grot pełni funkcję relikwiarza. Przecięty na wylot, kryje żelazny gwóźdź związany pasemkami srebrnego drutu. Grot ma 50,8 cm długości i 7,9 cm szerokości. Jest kilkakrotnie przełamany i połączony trzema skuwkami oraz drutem. Gwóźdź jest uznawany za relikwię Męki Pańskiej.

Fascynujące i niezbadane są losy Włóczni. Jak dostała się do wiedeńskiego skarbca ? I dlaczego jej kolejni właściciele istotnie władali światem ?
Legenda głosi, że rzymski żołnierz Gaius Cassius przebił wspomnianą Włócznią bok Chrystusa na Krzyżu. Centurion strzegł wzgórza. Kiedy przyszli do niego Żydzi z pozwoleniem od Poncjusza Piłata by połamał Chrystusowi golenie, co miało przyśpieszyć śmierć, postanowił uchronić ciało przed profanacją, wbijając lancę w jego bok. Włócznia przeszła przez prawe płuco między piątym i szóstym żebrem, trafiając w serce. Z rany wypłynęła krew i woda, co oznaczało, że Jezus nie żyje. Żołnierz nie miał pojęcia, że uczniom Chrystusa chodziło o starą przepowiednię Izaaka, iż Mesjasz nie będzie miał połamanych kości.

Cassius był ponoć ułomny. Miał kataraktę i dlatego nie walczył w legionach lecz pilnował porządku na Górze Kalwarii. Odzyskał wzrok, kiedy kropla krwi Chrystusa wpadła mu do oka. Legenda głosi, że wówczas nawrócił się na chrześcijaństwo, przyjął imię Longinusa Włócznika, a jego broń nazwano Włócznią Przeznaczenia.
Porzucił legiony i przez 28 lat podróżował po Cesarstwie Rzymskim głosząc Ewangelię. Stał się pierwszym, nieżydowskim Chrześcijaninem. Aresztowany i poddany torturom nie wyrzekł się wiary. Jego głowę, nabitą na włócznię, wystawiono w Jerozolimie.

W 285 roku włócznia dostała się do Egiptu, do rąk Mauriciusa – chrześcijańskiego oficera rzymskiej legii tebańskiej. Nie był zwykłym żołnierzem lecz człowiekiem na wskroś uczciwym, autorem pierwszego Kodeksu Rycerskiego. Kiedy z całym oddziałem przekroczył Alpy w Aganum ( dziś opactwo Saint-Maurice w kantonie Valoise w Szwajcarii) odmówił pokłonu pogańskim bogom. Zorientował się bowiem, że ci, z którymi miał walczyć, przeszli na chrześcijaństwo. Rozwścieczony cesarz Maksymilian kazał ściąć co dziesiątego legionistę wybijając 6 tysięcy żołnierzy.

Mauriciusowi ścięto głowę a chrześcijanie uznali go za świętego. Odtąd Włócznię nazwano włócznią św. Maurycego a on sam stał się patronem Krzyżowców.
Warto przypomnieć, że kiedy podczas Pierwszej Krucjaty 60 tysięcy Krzyżowców toczyło w Antiochii beznadziejną walkę z ćwierćmilionową armią turecką, jeden z księży – Piotr Barthelemy miał widzenie, w którym ujrzał apostoła św. Andrzeja. Apostoł polecił mu odkopanie Włóczni skrytej w podziemiach kościoła w Antiochii. Włócznię istotnie znaleziono a pokrzepieni Krzyżowcy ruszyli do ataku roznosząc w pył zaskoczonych Turków.

Właścicielem Włóczni był także cesarz Konstantyn. Władca, który zmienił losy świata. To właśnie on nawrócił się na chrześcijaństwo. Cesarz, który zbudował Konstantynopol, wytyczał z Włócznią w dłoni granice nowego Rzymu i miał przy sobie relikwię na obu soborach nicejskich, które ustaliły skład Biblii. Konstantyn był przekonany, że jego władza wiąże się z magicznym działaniem Włóczni. Po jego śmierci przechodziła na własność kolejnych cesarzy Rzymu. Była tak ważna, że władcy przedstawiali się razem z Włócznią na wybijanych monetach. Potem została złupiona przez króla Wizygotów Alaryka I Śmiałego i stała się relikwią chrześcijańskich królów północnej Europy, którzy zabierali ją na pola walki. Wierzono, że potęga Franków zrodziła się dzięki włóczni.
Ukrzyżowanie-Jezusa-Fra-Angelico
Karol Wielki, który w 800 roku koronował się na cesarza w Rzymie, zabierał włócznię na każdą z prowadzonych przez siebie wojen. Wracając z ostatniej, zgubił ją i kilka dni potem skonał. Kazał jednak pochować się z kopią Włóczni w dłoni.

W 926 roku Włócznia dostała się w ręce Germanów, którzy zaczęli rosnąć w siłę i przez kolejne tysiąc lat symbolizowała władzę cesarzy niemieckich. W roku 1000 Otto III na Zjeździe Gnieźnieńskim ofiarował kopię włóczni Bolesławowi Chrobremu. Z czasem nabrała cech relikwii i jest do dziś przechowywana w Skarbcu Katedralnym na Wawelu ale w jej wnętrzu znajduje się tylko symboliczny odcisk gwoździa.

Podobne kopie otrzymali także : król Węgier Stefan I Święty, hrabia Alzacji Gerhard i czeski książę Brzetysław II.
W owych czasach Włócznia była nie tylko symbolem najwyższej władzy cesarskiej ale i władzy danej od Boga. Noszono ją przed władcami Niemiec i stawiano przy tronie. W 1229 roku papież Grzegorz IX uznał ją za relikwię Męki Pańskiej i oryginał włóczni, którą rzymski żołnierz przebił bok Chrystusa. Przypisał jej także cudowną moc uzdrawiania, ponieważ została zanurzona w krwi Chrystusa.

Niemcy stracili włócznię po bitwie pod Austerlitz. Nie mieli jej na polu walki, co – według przekazów – stało się to przyczyną ich przegranej. Woleli przechowywać Włócznię w kościele Św. Ducha w Norymberdze. Zawieszona w srebrnym relikwiarzu nad posadzką nawy głównej była utrzymywana nad podłogą świątyni systemem specjalnych kołowrotów, pod którymi – dla bezpieczeństwa – spoczywało zawsze dwóch chłopców. Była także celem licznych pielgrzymek. Raz do roku, w drugi piątek po Wielkanocy, obchodzone było święto Włóczni Pańskiej. Lancę wyjmowano z relikwiarza i ukazywano zgromadzonym tłumom.

W obawie przez zakusami Napoleona Włócznię wywieziono z Norymbergii i ukryto w zamkowym skarbcu w Wiedniu. Austriacy odmówili Niemcom zwrotu włóczni. Odebrał ją dopiero w 1938 roku Adolf Hitler, który jako okultysta wierzył w jej moc i był przekonany, że dzięki niej zdobędzie władzę nad światem.

Hitler ujrzał Włócznię w austriackim skarbcu po raz pierwszy w roku 1909 i właśnie dlatego zainteresował się okultyzmem. Wierzył, że dzięki niej odbuduje Cesarstwo Niemieckie. Po aneksji Austrii przewiózł włócznię ponownie do Norymbergii, gdzie przechowywano ją w specjalnym bunkrze w podziemiach kościoła Świętej Katarzyny.
Wierzył także, że jej strata będzie równoznaczna z jego śmiercią. Miał rację. 30 kwietnia 1945 roku, 90 minut po tym, kiedy porucznik VII amerykańskiej armii William Horn odnalazł ukryte w schronie w Norymberdze regalia Habsburgów, w tym Włócznię Przeznaczenia – Hitler popełnił samobójstwo.

Włócznia trafiła do generała Pattona, ale – co godne zastanowienia – Amerykanie nie pragnęli wcale zatrzymać legendarnej Lancy i zwrócili ją Austriakom. To zrodziło teorię spiskową, że Amerykanie wymienili relikwię i w Wiedniu przechowywana jest inna lanca. Patton wierzył bowiem w reinkarnację i uważał się za wcielenie żołnierza, rzymskiego legionisty z Kartaginy.

Po wielu staraniach, kustosz wiedeńskiego Skarbca dr Franz Kirchweger zezwolił na zbadanie włóczni. Tajemnicza relikwia została z ostrożnością przeniesiona ze do stalowej kasety i w tajnym laboratorium zbadana przez ekspertów. Poddano ją nieinwazyjnej analizie rentgeno-fluorescencyjnej i mikroskopowej. Profesor Robert Feather – ekspert w dziedzinie metalurgii, który jako jeden z naukowców badał Miedziany Zwój z Qumran koło Morza Martwego w Izraelu, ustalił że część grota Włóczni pochodzi z VI lub VII wieku, ponieważ w średniowieczu dodano do niego tzw .„skrzydełka” : fragmenty klingi sztyletu z VII wieku. „Sam grot jest znacznie starszy, z pewnością nie jest XX wiecznym fałszerstwem i może być jest autentyczną relikwią” – przypuścił Robert Feather.

Gwóźdź w wydrążonym wnętrzu grota, który pękł najprawdopodobniej podczas jego wbijania, może istotnie pochodzić z czasów Chrystusa, ponieważ został przez Feathera datowany na I wiek n.e. Ma taką samą długość i kształt jak gwoździe używane w I wieku przez Rzymian.

Podczas badań okazało się także że włócznia ma trzy osłony. Złota pochodzi z czasów Karola Luksemburskiego z XIV wieku, środkowa – srebrna z czasów cesarza Henryka IV (XI-XIII wiek) a najstarsza – żelazna z czasów Ottona III (X-XI wiek).

Najważniejsza zagadka nie została rozwiązana. Czy mamy do czynienia z autentycznym grotem ? Niewykluczone. W bok żelaznej relikwii „wprasowany” jest bowiem jeszcze starszy kawałek metalu. Boczna płaszczyzna i podstawa grotu znacznie się różnią. Ze względu na nieinwazyjną metodę badań wieku grotu nie udało się jednak ustalić. „Małe fragmenty różnią się zawartością żelaza od reszty relikwii” – przyznał profesor Volker Schlier z Wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Jedna rzecz zastanawia. Bez względu na to czy Włócznia jest autentykiem czy średniowieczną „podróbką” cudownej relikwii, dlaczego wpływała na losy świata ? Na początku lat 90-tych Kanadyjczyk Jeffrey Vallance sugerował, że jej moc pomogła wybrać Ronalda Regana na prezydenta, zburzyć berliński mur i wygrać wojnę w Zatoce. A jedno z proroctw zapowiada, że w niedalekiej przyszłości pojawi się Antychryst, który wejdzie w jej posiadanie i rozwiąże zagadkę Apokalipsy.

Dla Nie z tej Ziemi Andrzej Niewiadowski

Napisane przez

Publicysta, filolog, podróżnik, autor kilku książek o tematyce historycznej i krytyczno-literackiej. Zastępca redaktora naczelnego Adama Hollanka w czasopiśmie „Fantastyka”, współpracownik „Nie z tej Ziemi”. Adiunkt w Zakładzie Literatury XX wielu Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie. Autor licznychprzedmów i artykułów naukowych o fantastyce drukowanych w czasopismach amerykańskich (Locus), austriackich (Quarber Merkur), węgierskich, czeskich i polskich. Przez wiele lat związany z dziennikiem „Rzeczpospolita”, polską sekcją „BBC” w Londynie, Polskim Radiem i Polską Agencją Prasową (PAP). Polski korespondent w Austrii, Czechach, Słowacji i na Węgrzech zwiedził niemal cały świat, pisząc o tajemniczych losach zaginionych cywilizacji.