Spiskowa teoria, spiskowa rzeczywistość.

Grupa Bilderberg to jedna z najbardziej elitarnych organizacji na świecie: zrzesza głowy państw, wybitnych naukowców, bankierów i przedsiębiorców. Organizowane co roku konferencje, na które nie ma wstępu nikt z zewnątrz – także dziennikarze – wzbudzają coraz więcej kontrowersji. Czy minister Jacek Rostowski, jeden z nielicznych Polaków zaproszonych na zebranie Grupy Bilderberg, rzeczywiście uczestniczył w posiedzeniach tajnego, światowego rządu?

Oficjalnie Bilderberg Group to klub działający na rzecz szeroko pojętego porozumienia amerykańsko – europejskiego, promujący ekonomiczną, polityczną i kulturową współpracę między państwami Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Grupa została założona w 1954 roku z inicjatywy, między innymi, polskiego pisarza i polityka – Józefa Retingera – w odpowiedzi na rosnącą w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech Zachodnich i innych krajach niechęć wobec Amerykanów po II wojnie światowej. Retinger urodził się w 1888 roku w Krakowie, od 1906 roku studiował w Paryżu, a niedługo po otrzymaniu dyplomu wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Mieszkał także w Hiszpanii i Meksyku, a w czasach wojennych był doradcą generała Sikorskiego do spraw politycznych. Niemniej, podczas II wojny światowej pracował najprawdopodobniej dla brytyjskiego wywiadu. Po 1945 roku stał się jednym z głównych orędowników zjednoczenia Europy. Był też pomysłodawcą i inicjatorem pierwszego spotkania najbardziej wpływowych ludzi Europy i Ameryki w maju 1954 roku, które odbyło się w „Hotel de Bilderberg” (stąd późniejsza nazwa grupy) w Oosterbeek w Holandii.

Przez wiele lat działalność organizacji była całkowicie tajna. Dopiero w 2006 roku, w odpowiedzi na mnożące się teorie spiskowe, przedstawiciele Grupy Bilderberg upublicznili część informacji dotyczących ich corocznych spotkań: wykaz nazwisk osób uczestniczących w konferencjach oraz listy omawianych zagadnień. Przede wszystkim jednak, w specjalnym komunikacie prasowym przywołano główny powód, dla którego treść i przebieg spotkań pozostaje tajny, brzmiał on tak: „Konferencje nie są wydarzeniami oficjalnymi i publicznymi, aby umożliwić uczestnikom pełną swobodę wypowiedzi, zachęcając ich jednocześnie do szczerej i otwartej dyskusji.”

Pomimo tego, coraz większa liczba przeciwników Grupy Bilderberg domaga się pełnej jawności tych działań. W lutym bieżącego roku Alfonso Luigi Marra, włoski prawnik, napisał do lokalnego prokuratora generalnego list, w którym wnioskował o wszczęcie postępowania przeciwko Mario Montiemu (premier Włoch w 2013 roku) oraz Builderberg Group. Marra argumentował, że aktywność organizacji nie przyczynia się wcale do poprawienia sytuacji ekonomicznej w kraju, a wręcz przeciwnie – stanowi poważne zagrożenie dla narodowego dobrobytu i całkowitej niezależności.

Platforma porozumienia?

Tegoroczna konferencja Bilderberg Group odbyła się w czerwcu w ekskluzywnym hotelu w Telfs, w Austrii. Przyjechali na nią między innymi: współzałożyciel i dyrektor generalny wyszukiwarki Google; prezes największego na świecie banku inwestycyjnego Goldman Sachs; dyrektor generalny Michelin – największego w Europie producenta opon; królowa Holandii Beatrycze, która abdykowała w 2013 roku na rzecz swojego syna; oraz redaktor naczelny tygodnika opiniotwórczego „The Economist”. Wokół hotelu wybudowano wysoki płot, na okolicznych drogach rozstawiono specjalne punkty kontroli, w których lokalni mieszkańcy musieli okazywać dowody tożsamości, by bez problemu dojechać do domu.

Wiadomo, że debaty odbywają się w dużej sali, w której zasiadają wszyscy uczestnicy. Czas każdej dyskusji jest odmierzany, ale żadna nie kończy się uchwaleniem wspólnego stanowiska. Podobno nie wypada nie zabrać głosu. Tegoroczne tematy obejmują kilka zagadnień, między innymi: cyberwojny, najważniejsze odkrycia medyczne, politykę Unii Europejskiej, sytuację na Bliskim Wschodzie, plusy i minusy edukacji internetowej i ekonomię Grecji.

Niewielu obecnych i byłych uczestników konferencji ma ochotę ustosunkować się publicznie do działań Bilderberg Group. Lord Denis Healey, prominentny polityk brytyjski, członek Partii Pracy oraz jeden z czterech założycieli Grupy Bilderberg, na wszelkie sugestie o nieoficjalnej działalności organizacji reaguje tak: „To bzdura! Bilderberg to po prostu platforma do dyskusji.” 93-letni lord Carrington, minister spraw zagranicznych w rządzie Margaret Thatcher w czasach wojny o Falklandy, dodaje, że konferencje są tajne wyłącznie dlatego, że niewielu uczestników mogłoby bez oporów przedstawić swoje poglądy w sprawach politycznych i ekonomicznych ze świadomością, że każde ich słowo zostanie odnotowane i upublicznione przez prasę.

Lord Healey przyznaje, że zebrania Grupy Bilderberg mają ogromny wpływ na bieg historii: „Pamiętam bardzo dobrze dyskusje z Henrym Kissingerem o wojnie w Wietnamie. Jestem pewien, że niezwykle istotne dla Europy było umożliwienie przyszłym architektom ekonomicznej integracji europejskiej – takim jak Schmidt czy Pompidou – podjęcia dialogu z największymi bankierami i przedsiębiorcami.”

Nowy porządek świata

W ciągu kilku ostatnich dekad napisano wiele książek, których autorzy próbują dowieść, że niektóre wydarzenia historyczne (takie jak wybuch rewolucji francuskiej czy zamach na prezydenta Kennedy’ego) oraz zjawiska socjologiczne (choćby rosnąca popularność portali społecznościowych) są w istocie wynikiem działań tajnej grupy rządzącej światem, której nadrzędnym celem jest zniewolenie ludzkości. Niektórzy takie intencje przypisywali masonom, Żydom czy zakonowi Iluminatów. Jedna z nowszych teorii spiskowych odnosi się właśnie do Grupy Bilderberg.

Daniel Estulin, 46-letni Litwin, tłumaczy w bestsellerowej książce „Prawdziwa historia Grupy Bilderberg”: „To nie jest teoria spiskowa, tylko spiskowa rzeczywistość. Dzięki tej grupie finansowi oligarchowie są w stanie forsować swoją politykę w państwach nominalnie suwerennych, realizując jednocześnie plan objęcia kontroli nad resztą ludzkości.”

Mimo że, według Estulina stowarzyszenie zrzeszało na początku byłych nazistów, przeciwnicy Grupy Bilderberg różnie opisują genezę organizacji – wielu uważa, że Bilderberg to tylko nowoczesna kontynuacja tego, co rozpoczął wcześniej inny tajny klub. Niektórzy działalność Bilderberg Group wiążą z teorią New World Order, czyli nowego porządku świata. Wizja New World Order opiera się na różnych przesłankach, świadczących rzekomo o istnieniu nieokreślonej grupy ludzi, którzy planują skonsolidowanie swoich wpływów i utworzenie jednego, światowego rządu.

Fałszywa świadomość

Choć wiedza o dorocznych spotkaniach finansowej i politycznej elity świata może niektórym spędzać sen z powiek, należy także zwrócić uwagę na szereg nieścisłości w argumentacji zwolenników teorii spiskowej. Profesor George Domhoff, specjalizujący się w psychologii tłumu, tłumaczy: „Całkowicie błędna wydaje się hipoteza, że u większości członków ściśle elitarnej grupy bardzo bogatych i świetnie wyedukowanych ludzi rozwija się patologiczne pragnienie władzy.”

Profesor Domhoff dodaje, że najgorszym zagrożeniem wynikającym z propagowania teorii spiskowych jest wytworzenie wśród ludzi „fałszywej świadomości”, przekonania, że rozumieją skomplikowane mechanizmy socjologiczne. Przypisanie nadmiernego znaczenia ambicjom i interesom osób znajdujących się na szczycie, to prosta droga do zlekceważenia groźnej siły imperializmu i kapitalizmu.

Bilderberg Group jest klubem dla najbardziej wpływowych polityków, bankierów, przedsiębiorców i ekonomistów. Bezsprzecznie, coroczne dyskusje uczestników konferencji mają niewyobrażalny wpływ na wiele bieżących wydarzeń politycznych. Nieistotne jest zatem czy Bilderberg Group można nazwać „rządem światowym” – bo i tak wpływy należących do tego klubu są ogromne. Powinniśmy się natomiast zastanowić, czy ustalenia i dyskusje członków Bilderberg Group działają na korzyść przeciętnego obywatela. Problem jednak polega na tym, że owe ustalenia pozostają ściśle tajne.

Tomasz Hollanek

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz paranaukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią.