Science Fiction. ADHD wymyślone przez naukowców?


Niemiecki „Der Spiegel” dokładnie rok temu opublikował kontrowersyjny artykuł o wzrastającej liczbie osób ze zdiagnozowanymi chorobami psychicznymi. I to właśnie na jego łamach ukazała się szokująca wypowiedź psychiatry dziecięcego Leona Eisenberga, uważanego za „ojca” ADHD, który po raz pierwszy nazwał to zaburzenie „fikcyjną chorobą”. Czy słynny lekarz rzeczywiście zmienił poglądy?

Czterdzieści lat temu uważano, że ADHD występuje u – maksymalnie – ośmiu procent dzieci. Dziś, w niektórych państwach, odsetek ten zwiększył się ponad dwukrotnie. Doktor Jann Gumbiner, psycholog kliniczny i wykładowca University of California, postawiła tezę, że pierwotne proporcje wcale nie zmieniły się, wzrosła natomiast liczba osób błędnie diagnozowanych. W jednym z artykułów dla „Psychology Today”, doktor Gumbiner opisuje, że kiedy pracowała dla Child Guidance Center, przeciętny nauczyciel przedszkolny miał w swojej grupie od 2 do 5 dzieci z podejrzeniem ADHD: „Właściwie każdy chłopiec, którego do nas przyprowadzono, spełniał kryteria. Najgorsze jednak jest to, że prawie wszystkim wypisuje się silne lekarstwa, substancje psychotropowe.”

NOWY-DZIENNIK-LOGONie tylko Nie z tej ziemi, czytaj: w WEEKENDZIE – Nowego Dziennika

Według Virginii Douglas ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, charakteryzuje się, przede wszystkim, impulsywnością oraz problemami z kontrolą poziomu pobudzenia i koncentracją. Znaczące utrudnienie w wystawieniu ostatecznej diagnozy zaburzenia polega jednak na tym, że niełatwo wyznaczyć granicę między zachowaniem „normalnym” a „nienormalnym” u dzieci. Psychiatrzy dokonują na swoich młodych pacjentach kilku testów, między innymi – na inteligencję. Co ciekawe, już w latach 70. diagnoza i metody leczenia ADHD zaczęły budzić kontrowersje.

W zeszłym roku dziennikarz niemieckiego tygodnika opiniotwórczego, „Der Spiegel”, powołał się w swoim artykule na jeden z ostatnich wywiadów z profesorem Leonem Eisenbergiem, nazywanym niekiedy „odkrywcą” zespołu nadpobudliwości psychoruchowej, w którym słynny psychiatra miał przyznać: „ADHD jest naczelnym przykładem choroby wymyślonej.” Informacja ta błyskawicznie obiegła portale internetowe na całym świecie, a przeciwnicy farmakologicznego leczenia ADHD potraktowali deklarację profesora jako rodzaj przedśmiertnego wyznania – dowód na to, że rosnąca liczba rozpoznań zaburzenia wśród dzieci jest wynikiem działania potężnego lobby firm farmaceutycznych, które zbijają fortunę na sprzedaży psychoaktywnych leków.

Leon Zawodowiec?
Internauci natychmiast rozpowszechnili fragment tekstu, z którego wynikało, że Leon Eisenberg „żył jak król” dzięki chorobie, którą po prostu wymyślił, a cała grupa psychiatrów badających ADHD została opłacona kilkadziesiąt lat temu przez producentów leków psychotropowych takich jak Ritalin, aby zwiększyć zyski poprzez leczenie „fikcyjnego zaburzenia”.

Leon Eisenberg

Leon Eisenberg


Co ciekawe, niemieccy czytelnicy „Der Spiegel” zaznaczają, że cytat rozpowszechniony w Internecie, został wyrwany z kontekstu i zbyt dosłownie przetłumaczony na język angielski, czego rezultatem była mylna interpretacja słów Eisenberga, powielana przez anglojęzycznych dziennikarzy. Słynny psychiatra nie kwestionował istnienia ADHD, odnosił się natomiast do problemu błędnego diagnozowania i nadużywania psychotropów w leczeniu psychiatrycznym.

Profesor Eisenberg, wieloletni wykładowca Harvard Medical School, jeden z najznakomitszych naukowców w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, był zawsze zdecydowanym przeciwnikiem kuracji farmakologicznej, zastępującej psychoterapię. Kilka miesięcy przed śmiercią, podczas przemówienia na Światowym Kongresie Psychiatrów w 2009 roku, powiedział: „Oprócz niezaprzeczalnej efektywności substancji psychoaktywnych, ogromny wpływ na odejście od tradycyjnej psychoterapii miała strategia instytucji zarządzających służbą zdrowia, które zależne są od inwestorów.”

Normy nienormalności
„Odkąd zaczęłam pracować jako psycholog, podejście do normalnych zachowań u dzieci, takich jak trudności z koncentracją czy impulsywność, uległo zupełnej zmianie” – tłumaczy doktor Gumbiner. „Teraz dziecko, które dawniej nazwalibyśmy wyjątkowo ruchliwym albo rozkojarzonym, uznajemy za chore psychicznie.” Konsekwencje pochopnej diagnozy ADHD mogą być bardzo groźne – wraz z podawaniem dzieciom metylofenidatu, leku o działaniu stymulującym, występują niekiedy rozliczne efekty uboczne – na przykład: rozdrażnienie, migreny czy depresja. Co gorsza, niektóre z nich zwalcza się kolejnymi medykamentami.

Z trwogą czytamy doniesienia o dzieciach żyjących w skrajnej biedzie, uzależnionych od alkoholu i narkotyków, a jednak niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że silne substancje psychoaktywne o podobnym działaniu przepisuje się wielu młodym ludziom zgodnie z literą prawa. Choć badania wykazują, że trudno się od niego uzależnić, metylofenidat w dużych dawkach wpływa na zachowanie człowieka podobnie jak amfetamina i stosuje się go przy kuracji narkomanów wychodzących z nałogu.

Wyniki na zamówienie
Sam profesor Eisenberg uznał, że to wielkie koncerny farmaceutyczne, wykorzystując ogromne zasoby finansowe, kierują współczesną medycyną: „Nie dziwi już nikogo, że badania sponsorowane przez producentów – częściej, niż niezależne eksperymenty – dowodzą o skuteczności leku. Na przykład, opublikowano aż 37 z 38 raportów wykazujących pozytywne działanie antydepresantów. Natomiast, spośród 36 raportów o wyniku negatywnym, 33 albo nie zostały w ogóle wydane, albo przeredagowano je tak, by wnioski z nich płynące okazały się pozytywne.”

Szczególnie ciekawe są również powiązania wpływowych członków środowiska psychiatrycznego z firmami produkującymi leki psychotropowe. Amerykańska psycholog Lisa Cosgrove postanowiła zgromadzić informacje dotyczące członków panelu badawczego „Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders”, czyli publikacji Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w którym prezentowane są obowiązujące definicje i kryteria oceny wszystkich znanych chorób psychicznych i zaburzeń. Z jej zestawienia wynika, że aż 95 członków panelu – ponad połowa – jest bezpośrednio związana z przynajmniej jedną firmą farmaceutyczną w USA. Co więcej, wszyscy członkowie wyspecjalizowanych sekcji panelu do spraw „zmian nastroju” i „schizofrenii oraz innych odmian psychozy”, byli powiązani finansowo z przemysłem farmaceutycznym.

Doktor Jann Gumbiner podsumowuje: „Dorośli są zajęci sobą, nie mają czasu dyscyplinować swoich dzieci. Łatwiej po prostu kupić lekarstwa. Teraz, kiedy diagnozuje się AADD, czyli ADHD u osób dojrzałych, sami rodzice, jeśli – na przykład – zgubią klucze do mieszkania, mają doskonałe usprawiedliwienie i legalną pigułkę na poprawę humoru.”

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz parana ukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią. Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce.