Reiki – leczenie energią coraz popularniejsze

Na czym opiera się tradycyjna japońska metoda leczenia reiki? Dlaczego zabrania jej Kościół katolicki? Stosowali ją i wychwalali – między innymi – Oprah Winfrey oraz Doktor Oz, najsławniejszy amerykański kardiolog, gospodarz jednego z programów poświęconych konwencjonalnej medycynie. Czy proste zasady: „nie złość się, pracuj uczciwie, bądź miły dla innych” mogą leczyć duszę i ciało?

Co to jest reiki?

Reiki nie jest ani religią, ani filozofią, ale opiera się na prostej zasadzie, która dotyczy także tradycyjnej medycyny chińskiej: energia jest w każdym z nas, cały świat zbudowany jest z energii. Sztuka reiki polega zatem na odnalezieniu i wykorzystaniu siły energetycznej drzemiącej w naturze.

Mistrzowie reiki twierdzą, że dzięki ich metodzie można nie tylko opanować stres, odnowić wewnętrzną równowagę, lecz także – i przede wszystkim – zbudować nowe drogi energetyczne w naszym ciele, co z kolei ma wpłynąć na ogólny stan zdrowia. Specjaliści zajmujący się tą metodą energetyczną podkreślają, że lecznicze działanie reiki odczują przede wszystkim ci, którzy mają dobre wyniki badań krwi, poprawne ciśnienie, ale – pomimo tego – czują się słabi, chorzy, wiecznie zmęczeni.

Reiki jako metoda lecznicza zostało scharakteryzowane stosunkowo niedawno, na początku dwudziestego wieku, przez japońskiego lekarza, słynnego doktora Makao Usui, a na Zachód trafiło dopiero w latach 30., gdy Hawayo Takata wyemigrowała z Japonii do Stanów Zjednoczonych, osiedliła się na Hawajach i tam do końca lat 70. leczyła ludzi tą metodą.

Usui, inspirując się tradycyjną japońską filozofią i pracami cesarza Meiji, do opisu nowej techniki leczniczej włączył tak zwane „pięć przykazań reiki”: „Chociaż dziś: nie złość się, nie martw się, bądź wdzięczny, pracuj wytrwale, bądź miły dla innych”.

Jak działa reiki?

U podstaw medycyny konwencjonalnej leży przekonanie, że skuteczność leczenia zależna jest od zrozumienia chemicznych i biologicznych procesów zachodzących w ciele pacjenta – lekarze koncentrują się na skórze, organach wewnętrznych, krwi, hormonach, itd. Medycy Wschodu zwracają uwagę zarówno na biochemię organizmu, jak i stan umysłu pacjenta, ponieważ przekonani są, że każda część ludzkiego ciała – także ta niematerialna – wchodzi w interakcję z chi, czyli energią. Specjaliści reiki twierdzą, że gdy poziomy owej energii w pewnych obszarach organizmu spadają, właśnie wtedy atakują choroby.

Zwyczaje w życiu codziennym warunkują swobodny przepływ chi w naszych organizmach. Negatywne myślenie, złe nawyki żywieniowe, palenie tytoniu, picie alkoholu, przepracowanie – wszystko to może stworzyć swoiste „blokady” energetyczne. Czy istnieje sposób by je zburzyć? Właśnie w tym starają się dopomóc mistrzowie reiki.

Inicjacja reiki odbywa się kilku etapach. W pierwszej fazie mistrzowie przekazują podstawowe informacje teoretyczne o przepływie energii w naturze, a następnie próbują zdiagnozować problemy systemów energetycznego u swoich uczniów-pacjentów, aby umożliwić im korzystanie z dobrodziejstw leczniczej energii chi. Już na pierwszym spotkaniu mistrz może nauczyć elementarnych technik uzdrawiania, czyli przykładania dłoni w miejscach, w których przepływ energii wydaje się najprostszy. Celem takiego zabiegu jest przede wszystkim odbudowanie najważniejszych dróg energetycznych w ciele pacjenta, co umożliwia odnowienie zdolności samoleczenia. Do następnego spotkania ucznia z mistrzem najczęściej dochodzi po upływie kilku miesięcy. Specjalista reiki stara się wówczas nauczyć pacjenta wykorzystywania trzech specjalnych gestów, które pomagają odpowiednio ukierunkować energię i modyfikują jej działanie – tak aby leczyła zarówno ciało jak i duszę.

Zdaniem osób parających się tą naturalną metodą leczenia, reiki przyspiesza gojenie ran pooperacyjnych, niweluje poziom odczuwania bólu, redukuje stres, a także aktywnie wspiera system odpornościowy. Badania naukowe nie potwierdzają jednak związku między leczeniem reiki a pozytywnymi zmianami w organizmie człowieka, które w większości zbadanych przypadków tłumaczone są wpływem efektu placebo.

Choć amerykański episkopat wydał oficjalny dekret, punktujący, „że terapia reiki nie jest zgodna z zarówno nauczaniem chrześcijańskim jak i naukowymi dowodami”, i że “niewłaściwym byłoby, aby osoby związane z Kościołem promowały lub wspierały terapię reiki”, popularność japońskiej techniki energetycznej gwałtownie wzrosła w ostatnich latach. W roku 2007 w ponad 800 amerykańskich szpitalach reiki było stosowane jako jedna z metod leczenia. Coraz więcej ośrodków leczenia nowotworów oferuje pomoc specjalistów reiki. Statystki Narodowego Instytutu Zdrowia w USA wykazują, że niemal dwa miliony Amerykanów poddały się jednej z dostępnych metod leczenia energią – takiej jak reiki – w 2007 roku.

Choć naukowa dysputa wokół reiki wciąż trwa i nie wiadomo, czy ta paranauka zostanie w przyszłości wchłonięta przez medycynę konwencjonalną, trudno polemizować z faktem, że pozytywne nastawienie do siebie i innych pomaga odzyskać wewnętrzną równowagę, która natomiast wydaje się kluczowym elementem procesu leczenia i walki z chorobami.

Napisane przez