Psychologia gniewu

Każdy z nas w którymś momencie życia doznał uczucia silnego gniewu. Złość można postrzegać jako naturalną odpowiedź naszego organizmu na ból – zarówno fizyczny jak i psychiczny.

To właśnie potrzeba reakcji na ból rozpala w nas uczucie gniewu: próbujemy zidentyfikować przyczynę dyskomfortu, zewnętrzny czynnik – zjawisko lub osobę – który w bezwzględny sposób zamachnął się na nasz spokój. Emocjom tak obezwładniającym jak gniew towarzyszy najczęściej agresja i wrogość do otoczenia. Objawy takiego stanu mogą być niegroźne – poirytowanie, jak i bardziej dotkliwe – wściekłość. Gniew może rzeczywiście przynieść oczekiwane rezultaty, ale niekiedy bywa także przyczyną kolejnych problemów.

Chińska medycyna charakteryzuje gniew jako kardynalną emocję odpowiedzialną za postępujące niszczenie wielu ważnych organów i układów w naszym ciele. Pacjenci, w szczególności ci, którzy doświadczyli poważnych zdrowotnych komplikacji, mogą mieć wyjątkowe kłopoty z pogodzeniem chińskich założeń – ciało i umysł są ze sobą ściśle powiązane i bezpośrednio na siebie oddziałują – z tradycją medycyny Zachodu. A jednak, w obu systemach dostrzega się, że wpływ gniewu na nasze zdrowie bywa bardzo poważny i dalekosiężny.

Gniew i serce

Gniew stymuluje pracę naszego układu współczulnego, autonomicznej części układu nerwowego odpowiadającej za pierwotne odruchy, takie jak ucieczka czy walka. Organizm rozpoczyna reakcje obronne objawiające się zwiększonym poziomem adrenaliny we krwi: serce zaczyna pracować coraz szybciej, zwiększa się temperatura ciała jak i ciśnienie tętnicze. Inne objawy to: zaciśnięte pięści, nudności, spięcia mięśni i pocenie.

Szczególnie ciekawy jest wpływ gniewu właśnie na system krwionośny. Kolejne badania wykazują, że gniew i złość zwiększają prawdopodobieństwo zapadania na chorobę wieńcową. W raporcie „Hostility, Anger, Aggressivness, and Coronary Heart Disease: An Interpersonal Study on Personality, Health, and Emotion” scharakteryzowano bezpośrednie powiązanie: „Gniew jest najczęściej badanym czynnik psychologicznym, który może wpływać na chorobę wieńcową i zwiększoną śmiertelność wśród młodych ludzi – do tej pory wszystkie badania potwierdziły istnienie takiej korelacji.”

W wielu eksperymentach podobne wyniki sugerują, że mężczyźni, którzy przyznali się do problemów z gniewem, trzykrotnie częściej cierpieli z powodu choroby wieńcowej. Co więcej, w innych badaniach dowiedziono, że częste występowanie gniewu może powodować arytmię pracy komór serca, podwyższenie ciśnienia tętniczego, groźną kumulację płytek krwi i podrażnienia wywołane nieuzasadnioną reakcją systemu immunologicznego.

Lecz gniew zmianą stylu życia

Popularna teoria leczenia długotrwałego gniewu, catharsis, zakłada, że aby oczyścić organizm z następstw traumatycznych doświadczeń należy najpierw zatracić się w nich, doznać na nowo, dogłębniej. A jednak w psychologicznej pracy „Czy wyzwolona złość wznieca czy gasi wewnętrzny ogień?” autorzy opisują dowody na to, że catharsis zwiększa – a nie zmniejsza – siłę oddziaływania gniewu: „Dawanie upustu złości działa tak, jakbyśmy próbowali ugasić pożar benzyną – tylko wznieca niepożądane efekty.”

Inne praca poświęcona gniewowi, „Efekty wyrażania złości na piśmie u pacjentów z chronicznym bólem”, prezentuje bardziej zniuansowane podeście do zapobiegania złym emocjom. Autorzy konkludują: „Choć najczęściej postrzegamy gniew jako dużą przeszkodę, oddzielającą nas od grupy, niekiedy może on nam pomóc w komunikacji z innymi, a dodatkowo umożliwić zdefiniowanie problemu i rozpoczęcie wprowadzania niezbędnych zmian w naszym życiu. Gniew ma swoje psychologiczne uzasadnienie.” Osoby biorące udział w eksperymencie poproszone zostały o opisanie swojego bólu i złości – z perspektywy, stosując świadome i analityczne podejście. Autorzy zauważyli, że opisywanie gniewu w kreatywny i spokojny sposób prowadzi do tak zwanego „przypisywania znaczenia”. Ubierając w słowa swoje doznania, które stały się przyczyną gniewu, pacjenci mieli możliwość zrozumieć i poczucie kontrolę nad swoimi emocjami.

Szczególnie ciekawe wydaje się jeszcze inne podejście opierające się na wybaczaniu. W pracy „Wybaczenie i żal a zdrowie psychiczne” autorzy sugerują, że gdy zmagamy się z odczuciem gniewu, mamy dwie możliwości. Pierwsza: nie wybaczać, pielęgnować w sobie żal wobec kogoś. Druga: wybaczać, wczuwać się także w sytuację osoby, której mamy coś za złe. Potwierdzono, że obwinianie innych, gniew, wrogość prowadzą do uszczerbków na zdrowiu. Osoby biorące udział w doświadczeniu łączyło większe pobudzenie układu współczulnego, zwiększone ciśnienie oraz przyspieszony puls.

Na podstawie wiedzy zebranej w badaniach autorzy tłumaczą: „Choć ludzie nie potrafią zapomnieć o krzywdach, które zostały im wyrządzone w przeszłości, jeśli uda im się wypracować inne mechanizmy myślenia i wybaczać innym, będą także w stanie zmienić trwale stan zdrowia psychofizycznego na lepsze.”
Okazuje się, że koncepcje zapobiegania i leczenia gniewu w medycynie Zachodu i Wschodu nie są wcale odmienne, a najnowsze badania zbliżają nas do tradycyjnych rozwiązań.

Po pierwsze musimy wziąć odpowiedzialność za swoje odczucia – w tym gniew – i przestać winić innych. Po drugie powinniśmy pracować nad zrozumieniem naszego umysłu, nawyków i ignorancji. Po trzecie musimy pamiętać także, że gniew to podstawowa reakcja obronna naszego umysłu, której efekty jednak nie zawsze nam służą. Jeśli będziemy próbować, uda nam się uniknąć pobudzenia układu nerwowego, gdy będziemy obserwować gniew, nie poddając się mu.

Napisane przez

Stanisław Adamski jest autorem na stałe współpracującym z naszym portalem. Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz paranaukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią.