Nasze zioła: aromatyczna lawenda uspokaja!


Lawenda (Lavandula vera) to roślina trwała, należąca do bardzo rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej – we wszystkich strefach klimatycznych – rodziny wargowych (Labia-teae). Jej ojczyzną są pobrzeża Morza Śródziemnego, gdzie zresztą po dziś dzień występuje w stanie dzikim.

Jest to dorastająca do 60 cm wysokości krzewinka, silnie rozgałęziona, o cieniutkich gałązkach, szarozielonych, drobnych listkach pokrytych kutnerem. Kłoskowate, niebieskofioletowe kwiatostany pojawiają się od czerwca do sierpnia na szczytach pędów. Cała roślina wydziela miłą, bardzo intensywną woń.

Lawenda była znana i wykorzystywana jako roślina lecznicza już w starożytności, a i dziś nie straciła na znaczeniu. Surowcem zielarskim są bądź same kwiatostany, bądź całe ziele. W kwiatach, liściach i pędach występują liczne substancje chemiczne, takie jak: olejek eteryczny (do 3 proc.), w skład którego wchodzą: cyneol, borneol, linalol, geraniol, dalej – kwasy organiczne, kumaryny, sole mineralne i garbniki (do 12 proc.).

Przetwory pozyskiwane z surowca zielarskiego przejawiają głównie dziabnie uspokajające i przeciwskurczowe, ale także antyseptyczne, żółciopędne, wiatropędne oraz zwiększają wydalanie moczu.

Nalewkę lawendową stosuje się do nacierań w bólach gośćcowych, zapaleniu korzonków nerwowych, a także w bólach mięśni, spowodowanych ich zakwaszeniem. Prócz tego w podobny sposób można jej używać w przypadku stłuczeń, przy naciągniętych ścięgnach czy zwichnięciach kończyn.

Napar przygotowany z łyżki stołowej suszonych kwiatów i szklanki wrzącej wody. A przyjmowany w dwu dawkach (po pół szklanki) – rano i wieczorem – poprawia apetyt, likwiduje wzdęcia, leczy zaburzenia trawienia, ale także wywiera dobroczynny wpływ na system nerwowy ludzi zmęczonych psychicznie. Olejku lawendowego, a w przypadku jego braku również naparu z kwiatów, można używać do inhalacji w zapaleniu górnych dróg oddechowych i kaszlu z przeziębienia.

Jeśli jesteśmy zmęczeni i wyczerpani, kąpiel z dodatkiem wywaru z ziela lawendy dobrze nam zrobi. Przygotowuje się go z 2-3 garści suszu i około 3 litrów wody. Na ogniu trzyma się do momentu wrzenia (ale niedopuszczalne jest gotowanie), po czym zestawia. Po około 15 minutach odcedza, ziele raz jeszcze przepłukuje wrzątkiem, odcedza je znowu, a potem uzyskany w ten sposób płyn dolewa się do wanny napełnionej w 2/3 wodą.

Kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 10-15 minut. Pod jej wpływem odprężamy się i uspokajamy. Dezynfekuje ona skórę, a także nieznacznie ją drażni, powodując lepsze ukrwienie, czego objawem jest zaczerwienienie naskórka.

Przyjmowanie naparu z kwiatów albo ziela lawendy jest również wskazane przy bezsenności (z tym, że najlepiej działa w mieszankach z innymi ziołami, np. melisą, kozłkiem, passiflorą…). Można go również pić przy bólach brzucha spowodowanych lekkim zatruciem pokarmowym i przy wzdęciach, a pomocniczo przy zbyt skąpym wydzielaniu soków trawiennych. Lawenda jest niewskazana tylko dla osób cierpiących na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy.

ZNACZENIE PRZYPRAWOWE:
Jako przyprawy używa się listków o gorzkawym i bardzo intensywnym zapachu. Są wprost niezastąpionym dodatkiem do potraw z tłustych mięs, baraniny (którą w znacznym stopniu pozbawiają charakterystycznej, a nie przez wszystkich lubianej woni i specyficznego smaczku), a także do zup – kartoflanki czy jarzynowej. Prócz tego liśćmi (nigdy kwiatami, bo te mają zbyt silny zapach) aromatyzuje się pieczeń z zająca i królika, a także zupy rybne. Minimalne ilości przyprawy można dodawać do pieczonego drobiu – szczególnie do kaczek o białym upierzeniu, które niezbyt przyjemnie pachną.

Przestrzegam jednak Czytelników przed nadużywaniem przyprawy lawendowej, nadzwyczaj silny aromat może bowiem spowodować skutek zgoła odmienny od zamierzonego – miast potrawę uszlachetnić, uczyni ją nie nadającą się do jedzenia.

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz paranaukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią.