Nasze zioła: Mydlnica lekarska


Mydlnica lekarska (Saponaria officinalis) należąca do rodziny goździkowatych (Cafyophyllaceae) to bylina pospolita na terenie całego kraju. Spotkać ją można w rozmaitych miejscach: na przydrożach, obrzeżach lasów, w pobliżu ludzkich domostw, w zaroślach, a także i w ogrodach, gdzie ongiś bywała chętnie sadzona, a do dziś przetrwała jako ponownie zdziczała.

Jest to roślina niezbyt okazała, bo mogąca osiągnąć najwyżej do 60 cm wysokości, ale bardzo piękna. Łodygi tworzy sztywne, wzniesione. Pokrywają je wydłużone, ostro zakończone, całobrzegie liście. Na szczytach łodyg wyrastają bardzo dekoracyjne kwiaty o barwie różowej, rzadziej białej, zebrane w wierzchołki. Po przekwitnięciu zawiązują się owoce typu torebki, zawierające w swym wnętrzu liczne drobne nasionka.

Surowcem lekarskim jest kłącze i korzeń mydlnicy. Występują w nich przede wszystkim: saponiny – saporubina, saponaryna, cukry. Odwar z korzenia mydlnicy zalecany jest do picia jako środek napotny, moczopędny, leczący różne dolegliwości ze strony wątroby, śledziony i nerek. Wreszcie – poprawiający przemianę materii. Jest to również specyfik wykrztuśny. Zewnętrznie owego odwaru można używać na okłady i do przemywań w przypadku wystąpienia na skórze czyraków, wyprysków, owrzodzeń.

Medycyna ludowa widzi w nim środek poprawiający przemianę materii, odflegmiający, napotny. Zaleca go do picia w stwardnieniu gruczołów, dolegliwościach wątroby i śledziony, nieżytach górnych dróg oddechowych, nieżytach przewodu pokarmowego, gośćcu, a dawniej także i syfilisie.

W przypadku chorób wątroby i w uporczywych zaparciach zaleca ona odwar z 1 łyżki stołowej suszu i szklanki wody (gotować pod przykryciem 5 minut, przecedzić), który należy pić po ćwierć szklanki 2 razy dziennie.

Ten sam odwar, tyle że pity 3 razy dziennie, ma leczyć nieżyty górnych dróg oddechowych i łagodzić kaszel, a także bóle stawów na tle reumatycznym.

Wreszcie na koniec ciekawostka: ze względu na to, iż macerat z korzenia mydlnicy silnie się pieni, dawniej używano go do prania delikatnych tkanin, jak również do mycia. Teraz chyba przestało być tajemnicą, skąd ta dziwna nazwa gatunkowa rośliny?

Napisane przez

Adam S. Hollanek – Dyrektor artystyczny, grafik oraz specjalista do spraw marketingu z 20 letnim stażem zawodowym. W latach 90-tych studiował na wydziale Geografii i studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w projektowaniu gazet codziennych oraz wydawniczych systemach w mass-mediach. Wieloletni dyrektor artystyczny w szeregach czołowych gazet amerykańskich: USA Today, Asbury Park Press, Daily Record, New York Post.