Miłość tantryczna i odpowiednia dieta – receptą na długowieczność


W liczącej sobie kilkadziesiąt tysięcy lat filozofii tantrycznej ogromne znaczenie przypisuje się Kamah (miłości i erotyce). Praktykowanie Tao Miłości, połączone z zachowaniem odpowiedniej diety i uprawianiem odpowiednich ćwiczeń (oddechowych, medytacyjnych, fizycznych) ma umożliwić osiągnięcie harmonijnego życia i długowieczności. Według filozofii Tao – Miłość przyczynia się do pogłębiania harmonii sił Yin (energia kobiety) i Yang (energia mężczyzny), które są źródłem życia i radości. Tao uznaje, że miłość duchowa bez seksu jest niezdrowa i brak jej zasadniczej harmonii Yin i Yang, zaś seks bez miłości jest jedynie funkcją biologiczną nie przynoszącą żadnego spokoju i równowagi wewnętrznej. Jest jedynie wyżyciem swych zwierzęcych instynktów i nie dostarcza w wielu przypadkach żadnej przyjemności.

macierz Więcej na: na portalu www.macierz.org.pl

W taoistycznym porządku rzeczy mężczyzna jest siłą Yang (Pingala), kobieta zaś jest siłą Yin (Ida). Yang i Yin są siłami konfliktowymi, lecz wzajemnie się uzupełniającymi, tworzącymi w sumie całość zwaną Tai Chi (Ardhana). Dla istnienia harmonii potrzebna jest równowaga między Yin i Yang, które są od siebie zależne. Siła Yin zawsze zawiera w sobie odrobinę Yang, a siła Yang zawsze zawiera w sobie odrobinę Yin. Nic bowiem nie może być kompletne bez zawarcia w sobie samym czegoś ze swojego przeciwieństwa. W czasie aktu seksualnego siła Yin czerpie niezbędny jej element Yang, a siła Yang wzbogaca się o element Yin. Tym samym dzięki osiągnięciu stanu harmonii i spokoju mężczyzna wzbogaca swą siłę Yang, a kobieta wzbogaca swą siłę Yin.

Wszystkie starożytne teksty chińskie poświęcone Tao Miłości podkreślają, że praktykowanie Tao Miłości jest niezbędnym warunkiem uzyskania długowieczności. „Mężczyzna może osiągnąć długowieczność poprzez praktykowanie Tao Miłości, poprzez kultywowanie ducha i odżywianie się naturalnym jedzeniem. Jeśli jednak nie zna Tao Miłości to niezależnie od tego co je i co pije nie dożyje sędziwego wieku. Związek kobiety i mężczyzny winien być jak harmonia Nieba i Ziemi. Dzięki harmonii Yin i Yang – Ziemia i Niebo trwają wiecznie. Człowiek, który zaniedbuje tę harmonię upada na zdrowiu i traci siłę. Jeśli jednak pozna Tao Miłości po to by uniknąć chorób to znów odkryje drogę ku długowieczności”. Chiński tekst Pen Ts’ao Kang Liu „Gdy para kochanków prawidłowo praktykuje Tao Miłości to mężczyzna zachowa zdrowie i młodość, zaś kobieta uniknie setek chorób. Obydwoje będą czerpać głęboką radość z miłości i jednocześnie wzmacniać swoje siły fizyczne. Jeśli jednak nie wiedzą jak właściwie uprawiać Tao Miłości, kochanie może być dla nich szkodliwe dla zdrowia. By osiągnąć należytą korzyść z Tao, partnerzy muszą wpierw nauczyć się oddychać długo i głęboko, tak by czuć się odprężonymi. Muszą oni mieć poczucie bezpieczeństwa po to, by ich serca były spokojne. Muszą mieć zgodne pragnienia, tak aby nie było między nimi konfliktu. Jeśli powiedzie się im w tych trzech zasadniczych sprawach to Tao całkowicie będzie na ich usługi. Muszą też poświęcić uwagę rzeczom praktycznym – temperaturze, by nie było ani za zimno, ani za gorąco, żołądkom, by nie były zbyt pełne ani zbyt puste. Nie mogą też zbytnio przejmować się techniką, by nie wykonywać ruchów kopulacyjnych za szybko czy też za głęboko. Pożądany stan, to kompletne zaspokojenie kobiety i brak wyczerpania u mężczyzny”. Chiński tekst Pen Ts’ao Kang Liu „Cesarz Huan Ti: Jestem zmęczony i niespokojny, smutny i zalękniony. Co powinienem z tym zrobić?
kamasutra
Mistrz Su Nii: Całą słabość człowieka należy przypisać złym sposobom kochania. Pewnie Wasz Majestat nie wymienia swojego ekstraktu z ekstraktami kobiety. Kobieta seksualnie i fizycznie jest silniejsza od mężczyzny, tak jak woda silniejsza jest od ognia. Ci, którzy znają Tao Miłości i potrafią harmonijnie łączyć Yin i Yang, zdolni są łączyć 5 radości w boską rozkosz. Ci, którzy nie znają Tao Miłości, umrą przedwcześnie nie zaznawszy rozkoszy kochania. Czy nie tego aby poszukuje Wasz Majestat?” – Dialog z księgi Su Nii CHing

Trzy główne zasady Tao Miłości
1. Regularne i częste, radosne współżycie seksualne zakończone orgazmem obojga partnerów.
2. Posiadanie jednego, stałego partnera (partnerki)!
3. Uznanie, iż dla osiągnięcia harmonii Yin i Yang niezbędne jest całkowite zaspokojenie kobiety i doprowadzenie jej do orgazmu (może być ich kilka w ciągu nocy miłosnych pieszczot)

Na podstawie tysięcy lat obserwacji Chińczycy doszli do wniosku, iż męska sperma jest jedną z esencji życia. Częsta ejakulacja jest korzystna dla zdrowia, gdyż służy dobremu zdrowiu i długiemu życiu, powodując ożywienie esencji Yang przez esencję Yin. Najkorzystniejsze jest więc częste kochanie się, gdyż prowadzi to do harmonii Yin i Yang. Mężczyzna powinien więc opanować sztukę kochania się, oraz znajdowanie właściwego odstępu między kolejnymi ejakulacjami stosownie do swego wieku, stanu zdrowia czy pory roku.

Zaspokojenie oznacza tu nie tylko osiągnięcie bezpośredniej przyjemności, lecz również pielęgnację spokoju ducha (poczucia bezpieczeństwa) i harmonii. Przyjemność doznawana w akcie seksualnym jest również procesem uwalniania napięć, tym razem jednak w sposób zmysłowy i rozkoszny. Jest to zmysłowe i przyjemne roztapianie się w czymś większym jeszcze i bardziej transcendentalnym niż nasza istota. Wspólne miłosne uniesienie jest przeżywaniem całości, wspólnoty, radości, dzielenia się tym co najpiękniejsze ze swym partnerem czy partnerką. Gdy mężczyzna opanuje sztukę spółkowania tak, aby móc sterować własną ejakulacją, to uzyskuje większe zaufanie do samego siebie, tym samym uwalnia się od napięć, czy stresów związanych z ciągłym myśleniem podczas stosunku czy uda mu się zaspokoić partnerkę zanim sam skończy, czy też nie. Obydwoje partnerzy uwalniają się wtedy od lęku przed niechcianą ciążą i od niewygodnego stosowania środków antykoncepcyjnych.

W Tao Miłości bardzo silnie podkreślona jest odmienność reakcji seksualnych kobiety i mężczyzny. W chińskim tekście Hsiu Chan Yen znajdujemy taki oto fragment:
„Mężczyzna należy do Yang.
Cechą szczególną jest to, iż łatwo się pobudza,
Ale również łatwo wycofuje się.
Kobieta należy do Yin.
Cechą szczególną Yin jest to, że pobudza się powoli,
Ale też powoli nasyca się”.

Świadczy to o tym, że kobieta potrzebuje dłuższego czasu trwania aktu seksualnego by osiągnąć pełne zaspokojenie. Chińczycy stwierdzili, że kobieta dla pełnego zaspokojenia potrzebuje około „tysiąca pchnięć”. Dla mężczyzny, który zna Tao Miłości jest to stosunkowo łatwe do osiągnięcia, a sama świadomość, że potrafi dać swojej partnerce maksimum satysfakcji seksualnej dostarcza mu szczególnej radości i wzmaga zaufanie do samego siebie.

Aby wypełnić wszystkie trzy zasady Tao, mężczyzna musi odznaczać się niezwykle wysokimi umiejętnościami seksualnymi. Tao Miłości przychodzi tu z pomocą dostarczając wiele sposobów na opanowanie sprawności seksualnej i przynosząc wiele szczegółowych opisów konkretnych w tym zakresie technik.
W taoizmie mówi się o wielkim znaczeniu umiejętności seksualnych, które powinny towarzyszyć miłości duchowej. Nie chodzi tu o długość i perfekcję wykonywanych ruchów kopulacyjnych, czy o kontrolę ejakulacji, albo o znajomość różnego rodzaju technik „pchnięć miłosnych” czy pozycji. Najważniejsza jest wrażliwość zmysłowa oraz umiejętność komunikacji z partnerem. Szczególnie ważny jest zmysł dotyku i węchu. Wzajemne dotykanie i pieszczenie całego ciała jest niezbędne dla naprawdę satysfakcjonującego przeżycia seksualnego. Równie ważna jest też wrażliwość na zapachy, jako że naturalny zapach ciała jest dla wielu osób czymś niezwykle podniecającym. Komunikowanie się w czasie aktu seksualnego za pomocą słów lub dźwięków – głównie sygnalizowanie aprobaty i satysfakcji – wytwarza harmonijną atmosferę i często czyni cuda.

Taoistyczna koncepcja miłości wydaje się na pierwszy rzut oka niezwykle odległa od koncepcji miłości ludzi Zachodu, którzy kochają się w pośpiechu, nerwowo, ciągle zmieniając partnerów. Jednakże osiągnięcia współczesnej seksuologii, psychologii i fizjologii wykazują zadziwiającą zgodność z koncepcjami i obserwacjami starożytnych chińskich mistrzów. Oto niektóre z nich:

1. Freud wskazywał na wielką wagę życia seksualnego dla zdrowia psychicznego człowieka.
2. Współcześni endokrynolodzy K. Pierke, G. Kockott i F. Dittman (1974) stwierdzili, iż stymulacja erotyczna zwiększa u mężczyzn produkcję testosteronu do wyższego, korzystniejszego dla zdrowia poziomu.
3. Badania Kinseya oraz Mastersa i Johnsona wykazały zgodność opisów reakcji seksualnych ludzi z liczącymi ponad 2 tysiące lat opisami chińskimi. Także metody postulowane przez zachodnich seksuologów i chińskich taoistów służące pokonaniu impotencji, są podobne (można porównać chińską metodę „uciskania” z techniką „ściskania” Mastersa i Johnsona).
4. Nowoczesne teorie psychologiczne (Spitz, Piaget, Masters i Johnson) mówią o tym, że życie bez miłości, dotykania i komunikacji prowadzi do złego samopoczucia i złego zdrowia zarówno dzieci jak i dorosłych, co jest zgodnie z postulatami i ideami Tao.

Według Tao seks jest nierozdzielny od miłości. Akt seksualny jest pełen radości, ciepła i czułości. Jest też przeżyciem harmonii, zespolenia i transcendencji. Jak to powiada Jolen Chang seks to jest „ekstaza dwóch ciał i dusz łączących się i jednoczących w poezji”. Wysokie umiejętności seksualne służyć mają zwiększaniu przyjemności partnera i zapobieżeniu znudzenia się sobą z powodu ciągłego powtarzania tych samych technik i pozycji seksualnych.

Praktyczne Wskazówki Tao Miłości – Wskazówki dla osób, które chcą praktykować Tao Miłości

Zalety kopulacji
Kiedy mężczyzna kocha się raz z partnerką wzmacnia swoje ciało. Kiedy kocha się dwa razy jego słuch i wzrok wyostrzają się. Jeśli trzy razy – znikają wszelkie dolegliwości. Jeśli cztery razy – osiąga spokój duszy. Jeśli pięć razy – jego serce i krew ożyją. Jeśli sześć razy – lędźwie jego staną się silniejsze. Jeśli siedem razy – osiągnie rozkosz niebios. Jeśli osiem razy – jego skóra stanie się gładsza. Jeśli dziewięć razy – osiągnie długowieczność. Jeśli dziesięć razy – będzie niczym nieśmiertelny!
Mężczyzna czerpie dużą przyjemność z ejakulacji, toteż jego miłość do partnerki znacznie wzrasta, kiedy oboje kochają się i rozwijają duchowo. Wzmacnia się wtedy ciało, uspokaja się umysł i udoskonala wzrok i słuch. Kochankowie nigdy nie mają siebie dosyć, przez co osiągają prawdziwą, trwałą przyjemność.

Pokonywanie impotencji
Przy braku erekcji członka mężczyzna powinien skoncentrować się na ciele partnerki, na jego pięknie i wdzięku. W tym samym czasie, musi mieć świadomość, że daje kobiecie dużo przyjemności. Może cieszyć się jej ciałem przy użyciu rąk, ust, języka. Wygląd kobiety, jej zapach, czucie jej skóry – daje własną, zmysłową przyjemność, a pieszczenie ciała partnerki – wrażliwych miejsc – podnieci ją. Dotykanie pleców kobiety wzdłuż kręgosłupa, ssanie delikatnie jej brodawek aż stwardnieją, całowanie jej sromu i drażnienie łechtaczki językiem, a następnie penetrowanie nawet głębiej wewnątrz, aż zalana będzie własnym płynem między udami, również uczyni to samo. Jej podniecenie podnieci mężczyznę, wywołując erekcję. Jeśli jednak tak się nie stanie – to problem będzie i tak rozwiązany, gdyż wtedy mężczyzna z łatwością będzie mógł wprowadzić członek do pochwy kobiety metodą tak zwanego w Tao „miękkiego wejścia”.
„Miękkie wejście” oznacza, że mężczyzna może wprowadzić członek do pochwy partnerki bez erekcji, przy niewielkiej pomocy palców. Jeśli jest to doświadczony mężczyzna, zręczny w palcach, to może wmanewrować nawet kompletnie wiotki (sflaczały) członek w kobietę dając jej i sobie wiele przy tym przyjemności. Dla kobiety miękkie wejście, o ile jest dobrze przeprowadzone, może być nowym, podniecającym doświadczeniem. Gdy członek jest już wewnątrz kobiety, istnieją duże szanse na to, że zesztywnieje, pod warunkiem, że mężczyzna postępuje zgodnie z Tao Miłości.

Najdogodniejszą pozycją dla miękkiego wejścia jest jedna z pozycji bocznych lub pozycja, w której mężczyzna jest na górze. Partnerzy powinni pieścić się tak długo, jak długo ich to cieszy. Wejście nie powinno być dokonywane tak długo, dopóki kobieta nie jest już dobrze nawilżona własnymi płynami. Jeśli nie jest w stanie wytworzyć dostatecznej ilości własnego płynu po długim wstępie, może wtedy być potrzebny sztuczny smar – najlepszy do tego będzie olej roślinny. Jeśli kobieta nie lubi by smarował ją mężczyzna, może uczynić to sama. Podobny efekt daje wtarcie oleju przez mężczyznę na koniec członka i jego trzon. Kluczem tej metody jest zręczność palców, które muszą być zdolne do wmanewrowania członka do pochwy partnerki. Gdy już to nastąpi, mężczyzna musi zrobić z palców obręcz u podstawy członka tak, by jego wyższe partie uczynić przynajmniej pół-sztywne i móc rozpocząć pchnięcia. Nacisk palców działa podobnie jak ucisk gumowej obrączki u nasady członka. Ucisk palców jest jednakże lepszy niż jakakolwiek sztuczna obrączka ponieważ można zmieniać siłę ucisku, można zabrać palce tak szybko, jak tylko się okaże że są niepotrzebne lub ponownie je zacisnąć, gdy tylko członek będzie wymagał wsparcia – wszystko to może się odbywać bez wycofywania członka z pochwy. Nie ma ryzyka zranienia dla żadnego z partnerów. Większość mężczyzn w tym momencie osiąga erekcję, oraz może ją utrzymać gdy tylko rozpocznie wykonywanie ruchów kopulacyjnych o ile oczywiście nie dochodzą tu jakieś poważne problemy psychologiczne.

Wielkość członka
Większość taoistów uważa, że usatysfakcjonowanie kobiety nie ma związku z wielkością i kształtem członka. Różnica w wielkości i kształcie członka nie wpływa na jakość zespolenia, a jest to tylko sprawą wyglądu zewnętrznego. Prawdziwym pięknem i przyjemnością zespolenia są uczucia wewnętrzne. Jeśli mężczyzna wiąże zespolenie z miłością i szacunkiem i pełen jest głębokich uczuć do partnerki, to mała różnica rozmiaru i kształtu nie zmniejsza przyjemności w żaden sposób.

Metody powiększania członka
Jeśli w czasie zespolenia trzon członka jest długi i dostatecznie duży, by wypełnić całkowicie pochwę partnerki, wtedy partner może ją zaspokoić mniejszym wysiłkiem. Taoiści mówią, że jeżeli ktoś chce dobrze wykonać swoją pracę, musi dobrze naostrzyć swoje narzędzie. A oto sposób na powiększanie członka według metody Wu Hsiena.
Każdego ranka, po północy i przed południem, gdy zmniejsza się moc Yin i dominuje Yang, mężczyzna powinien zasiąść w spokojnym miejscu i medytować zwracając się twarzą na wschód. Koncentrując się na wnętrzu i osiągając spokój ducha – powinien uwolnić się od trosk. Żołądek nie powinien być zbyt pełny ani zbyt pusty. Wydychając nieczyste powietrze z płuc należy wdychać świeże powietrze głęboko, aż po dno brzucha.

Kiedy wrażenia się uspokoją robić 49 głębokich oddechów. Następnie pocierać dłońmi o siebie tak długo, aż będą gorące jak ogień. Prawą rękę przyłożyć do krocza i członka, a lewą masować (pocierać) brzuch poniżej pępka okrężnymi ruchami 81 razy. Następnie zmienić ręce i wykonać 81 ruchów okrężnych w prawą stronę. Na koniec wyciągnąć prawą rękę, unieść swój członek u nasady, kołysząc nim i potrząsając na lewo i prawo – uderzać nim wiele razy o nogi. Na koniec mężczyzna powinien objąć swoją partnerkę i delikatnie pchnąć swój członek w jej dom Yin (pochwę), ożywić go sokiem kobiety i oddychać oddechem kobiety. Starożytni Chińczycy uważali, że oddech kobiety może być ożywczy dla mężczyzny, a oddech mężczyzny może być ożywczy dla kobiety. Potem mężczyzna powinien pocierać dłońmi żołądź bardzo wiele razy w taki sposób, jak gdyby wysnuwał nić z włókna. Jeśli wszystko będzie robił odpowiednio długo, to po pewnym czasie zauważy, że członek stał się większy i dłuższy

Style miłosnych pchnięć
• Wejście w kontakt i naciskanie żołędzią, poruszając nią tam i z powrotem, przenikając kobietę niczym ktoś, kto przecina ostrygę, by znaleźć błyszczące perły – Oto styl pierwszy.
• Pchnąć w dół ku wejściu, a następnie podciągnąć się wzdłuż „złotego wąwozu” (łechtaczka), jak gdyby odgarniając kamienie celem znalezienia drogocennego skarbu. Oto styl drugi.
• Mężczyzna silnie pcha swoją żołądź w pobliskie okolice łechtaczki niczym stalowy tłuczek, ubijający proszek w lekarskim moździerzu. Oto styl trzeci.
• Mężczyzna porusza swą żołędzią w przód i w tym bijąc na prawą i lewą stronę „sali egzaminacyjnej” (pochwa) – niczym kowal formujący żelazo przy użyciu pięciu młotów. Oto styl czwarty.
• Mężczyzna dźga swoją żołędzią tam i z powrotem krótkimi i powolnymi pchnięciami wewnątrz pochwy niczym rolnik przygotowujący swą ziemię pod późniejszą uprawę. Oto styl piąty.
• Żołądź i „wrota” zwierają się ze sobą silnie i ścisło niczym dwie łączące się lawiny. Oto styl szósty.

Głębokość „pchnięć miłosnych”
Jeśli przy zespoleniu kobiety z mężczyzną ktoś nie wie, jak właściwie regulować głębokość pchnięć, to nie będzie również zdolny do osiągnięcia największej przyjemności. Mężczyzna musi obserwować potrzeby kobiety i równocześnie być opanowanym, aby nie skończyć za wcześnie. Po pierwsze, musi patrzeć na obydwie dłonie, aby były ciepłe, po czym uchwyciwszy trzon swojego członka zastosować metodę „miękkiego wejścia” i „głębokiego pchnięcia”. Im dłużej jest w stanie wykonywać te pchnięcia miłosne, tym bardziej partnerzy będą usatysfakcjonowani. Pchnięcie nie może być za szybkie, ani za wolne. Pchnięcie nie powinno być zbyt głębokie, musi być wykonywane z umiarem, by nie zranić partnerki.
Spróbuj kilku pchnięć typu „Struna Lutni”, po czym wykonaj żwawo kilka pchnięć typu „Zęby Kasztana Wodnego”. Gdy kobieta osiąga szczyt przyjemności nieświadomie zaciśnie zęby, będzie się pocić, a jej oddech ulegnie przyspieszeniu. Jej oczy będą zamknięte, a twarz stanie się gorąca. Jej organ otworzy się szeroko i jej soki popłyną obficie. Na podstawie tych oznak mężczyzna może dostrzec, iż wielce ją zadawala.

Nazwy głębokości pochwy
Głębokości pochwy noszą nazwy ośmiu dolin: 1 cal = 2,54 centymetra
• Struna Lutni – głębokość jednego cala;
• Zęby kasztana Wodnego – głębokość dwóch cali;
• Mały Strumyk – głębokość trzech cali;
• Czarna Perła – głębokość czterech cali;
• Dno Doliny – głębokość pięciu cali;
• Głęboka Komnata – głębokość sześciu cali;
• Wewnętrzne Drzwi – głębokość siedmiu cali;
• Biegun Północny – głębokość ośmiu cali;

Każde pchnięcie miłosne jakie wykonuje mężczyzna musi być skoordynowane z oddechem. Pchnięcia na głębokość między Struną Lutni, a Czarną Perłą (od jednego do czterech cali są pchnięciami płytkimi); pchnięcia między Małym Strumykiem, a Dnem Doliny (od trzech do pięciu cali) noszą nazwę pchnięć głębokich. Pchnięcia zbyt płytkie mogą nie dostarczać największych przyjemności, zaś zbyt głębokie mogą spowodować zranienia.

Tao Miłości
W tekstach taoistów można znaleźć praktyczne porady co do pozycji seksualnych, relacji między partnerami w różnym wieku i w różnych wiekowych „konfiguracjach”, praktykowania Tao Miłości w różnych porach roku etc. Jednakże w tym tekście podaję podstawowe zasady tej właśnie filozofii i praktyki miłości z których wynika cała reszta.
W starożytnych tekstach znajdujemy wiele szczegółowych zasad, reguł, sugestii, porad praktycznych. Najważniejszym jest jednak to, aby nie traktować tej wiedzy niewolniczo trzymając się ściśle sztywnych zasad i reguł. Podstawową cechą Tao Miłości jest ogromna elastyczność form wspólnoty między mężczyzną i kobietą, dlatego też wszystkie reguły i zalecenia należy dostosować do własnych, indywidualnych upodobań, skłonności, przekonań, stanu zdrowia, warunków zewnętrznych i wewnętrznego wyboru.

Co kobieta powinna wiedzieć o Tao Miłości?
Kobiety uważane są za kielichy trzech regenerujących się ekstraktów Yin, podczas gdy mężczyzna wytwarza zaledwie ekstrakt Yang, którego brak prowadzi do osłabienia, chorób i śmierci. Mądry mężczyzna skupia się na produkowaniu najcenniejszego ekstraktu – mieszanki Yangi i Yin – ponieważ jest to jedyny pewny sposób utrzymania witalności. Powinien więc jak najczęściej łączyć się z kobietą w miłości i rozkoszy.

Trzy ekstrakty kobiety
Yin to bezbarwny płyn zawarty w ślinie – Nefrytowy Napój, który wydobywany jest z wierzchołka Czerwonego Lotosu (usta), niewidzialny wapor wysysany z sutek – Koralowy Sok emanujący ze Szczytu Podwójnego Lotosu (piersi), oraz sekrecja Jaspisowej Bramy – Księżycowy Kwiat, mający źródło w Grocie Białego Tygrysa (Tajemna Jaskinia Za Progiem Jaspisowej Bramy). Męskim odpowiednikiem Jaspisowej Bramy jest Jaspisowy Sceptr (berło).

Mądry mężczyzna bierze to wszystko od ukochanej kobiety i łączy z własnym witalnym płynem podczas ejakulacji. W momencie wezbrania płynu wciąga go poprzez prostatę, kość ogonową, poprzez rdzeń kręgosłupa aż do czubka głowy, a stamtąd do punktu między brwiami (trzecie oko – adźna) poprzez który następuje dystrybucja pozyskanej energii do różnych części organizmu.
Doświadczony mężczyzna wie, iż kobieta od której pozyskuje te ekstrakty nie traci nic, gdyż aż do 40-50 roku życia nieustannie je odnawia. Są też sposoby, aby kobieta także czerpała od mężczyzny to co dla niej najcenniejsze. To umożliwi kobiecie zachowanie wdzięku, urody i młodości przez wiele dziesięcioleci, nawet jeżeli nie uda się osiągnąć nieśmiertelności w tym wcieleniu na świecie.

Kiedy mężczyzna całuje kobietę i jego ślina miesza się z jego śliną – wtedy następuje wymiana sił witalnych. Kiedy mężczyzna ssie delikatnie jej piersi – wydzielający się z nich niewidzialny ekstrakt powoduje, że zachowa on swoją witalność i zdrowie przez długie lata. A kiedy mężczyzna całuje i pieści językiem łechtaczkę kobiety – to wtedy przygotowuje ją do tego, co jest nazywane najwyższą rozkoszą i ekstazą. Aby umiała go dobrze przyjąć i wchłonąć w siebie. I kiedy mężczyzna już zdobędzie kobietę tak, że ona pozwoli mu w nią wejść, to wtedy ekstrakt kobiety Yin i ekstrakt mężczyzny Yang – mieszają się ze sobą dając obojgu partnerom niewysłowioną rozkosz.

Wówczas siłą woli oboje partnerzy wciągają pomieszane ekstrakty. Kobieta wciąga ekstrakty aż do podstawy kręgosłupa, w górę do nerek i na końcu do mózgu, a stamtąd do ćakramu trzeciego oka (adźna) gdzie na skutek pomieszanych ekstraktów powstaje tak zwany Księżyc Yoni. W miarę jak ekstrakt wędruje w górę – miesza się z dwoma innymi z ust i piersi. To, co przedostanie się do mózgu, suszumny, przysadki mózgowej i adźni – będzie eliksirem wiecznej młodości, złożonym z czterech ekstraktów – trzech Yin i jednego Yang, ale w odpowiednich proporcjach. Wszystko to nie jest łatwe i wymaga długich ćwiczeń, ale nagrodą za trud i cierpliwość są dekady nieskazitelnego piękna i promieniowania żywotnością.
Oto metafizyka miłości! Opiera się ona na założeniu, że wszystko w świecie zawdzięcza swe istnienie współzależności dwóch przeciwstawnych sił: Yang i Yin – pierwiastka męskiego i żeńskiego. Mężczyzna i kobieta tworzą razem swój własny kosmos, stąd wyważona dobrze kombinacja ich ekstraktów daje ożywczą siłę, bezkonkurencyjną wśród innych dzieł natury.
Najważniejszym w związkach partnerskich jest godzenie interesów kobiety i mężczyzny, poprzez wzajemne i szczere praktykowanie Tao Miłości.

Podsumowanie

Niektórzy tak zwani „taoiści” propagują seks bez ejakulacji i orgazmu. Nie jest to jednak właściwa metoda do osiągnięcia dobrego zdrowia i długowieczności. Nie jest też prawdą to, że mężczyzna powinien mieć wiele partnerek w życiu i od każdej czerpać eliksiry, nie dając jej w zamian swojego nasienia. Nie jest też prawdą to, że aby zachować dobre zdrowie i długie życie powinien spółkować z jak największą ilością kobiet w ciągu nocy i jak najrzadziej wymieniać się eliksirem. Twierdzenie co niektórych pseudo taoistów iż wiosną mężczyzna może sobie ejakulować raz na trzy dni; latem i jesienią – dwa razy w miesiącu, a w czasie chłodnej zimy winien oszczędzać nasienie i nie ejakulować w ogóle – jest niewysłowioną głupotą i kompletną nieznajomością Tao Miłości.

Taoistyczni kapłani żyli w monogamicznym związku – czyli mieli jedną żonę i jej zachowywali wierność. Albo też żyli w celibacie i nie latali na panienki, ani nie mieli lewych związków na boku! Wszelkie odstępstwa od nauk Tao Miłości – czyli jednej partnerki lub partnera oraz obopólnej wierności – były surowo karane.

Niedawno ukazał się artykuł w „The Times”, w którym poruszono temat „taoistycznego” seksu – zastanawiając się czy jest szkodliwy czy też nie. Czy seks taoistyczny szkodzi? pytają nieświadomi ludzie biorący udział w różnych warsztatach tak zwanej tantry czy tao. Naszpikowani chorymi pomysłami prowadzących takie warsztaty osób dzielą się swoimi bolesnymi często doświadczeniami. Oto jeden z listów. „Moja żona i ja uprawiamy seks taoistyczny bez ejakulacji i orgazmu. Czy na dłuższą metę może to być szkodliwe?”

Przyznaję, że nie rozumiem w ogóle tego jak można uprawiać seks bez ejakulacji i orgazmu i jeszcze nazywać go taoistycznym… Większość ludzi piszących tak zwane „mądre książki o seksie i współżyciu seksualnym” – nie ma o tym temacie najmniejszego pojęcia. Zadziwiające jest to, że tak wielu czytelników takie książki znajdują, a potem ludzie stosujący się do tych durnych „zasad”, które wyczytają w tych pseudo taoistycznych książkach – chorują, wpadają we frustracje i depresje. Wiele mitów także otacza seks tantryczny, który niektórzy pseudoznawcy uważają za coś odmiennego od seksu taoistycznego – podczas gdy tak naprawdę TO JEST TO SAMO!

Tao Miłości praktykowano w Chinach, a Kamasutrę (seks tantryczny) praktykuje się w krajach Wschodu (najbardziej była znana w Indiach). Wypisywanie bzdur, że obie te techniki współżycia intymnego są odmienne i że tao jest wyższe od tantry jest zbrodnią przeciw ludzkości, ponieważ prowadzi kochających się ludzi do cierpień z powodu stosowania zbędnych, nic nie dających technik wstrzymywania ejakulacji i orgazmu – jedynie wyniszczających zdrowie i skracających życie.

Suzi Godson, autorka książek „Lubię seks” i „The Body Bible” zastanawiając się „Czy seks taoistyczny szkodzi”? Pisze między innmi:

„Muszę przyznać, że nie rozumiem całej tej tantry, mantry czy tao. Stali czytelnicy mogą pamiętać jak ostatnio, gdy mieliśmy podobne pytanie, wyciągnęłam mojego biednego męża na warsztaty seksu tantrycznego, co miało katastrofalne skutki. Tym razem postanowiłam zachować ostrożność i pogrążyć się w starożytnych chińskich pismach”.
„Wiem, że korzenie tao sięgają okresu dynastii Tang (sięgaja dynastii Cesarza Huang Ti- przyp. red). Taoistyczny sposób uprawiania miłości koncentruje się na zatrzymaniu nasienia (nieprawda). Zgodnie z naukami tao, ejakulacja jest skierowaną na zewnątrz eksplozją jing (Yin – przyp. redakcji), stanowiącego esencję pierwotnej energii. Chwilowe poczucie wyczerpania, które mężczyzna odczuwa po ejakulacji – kiedy przekręca się na bok i zasypia, a ty w tym czasie idziesz pozamykać drzwi, nakarmić kota, powyłączać światła i umyć zęby – pojawia się, ponieważ mężczyzna zużył swoje rezerwy jing. Taoiści wierzą, że utrata ejakulatu równa się utracie siły życiowej i skutkuje przedwczesnym starzeniem się, chorobami i ogólnym osłabieniem. (nie jest to prawda, ponieważ to co cytuje autorka jest stekiem bzdur wymyślonych przez nic o Tao nie wiedzących oszołomów – przyp. redakcji)
Z drugiej strony kobiecy orgazm postrzegany jest jako eksplozja skierowana do wewnątrz. Kiedy kobieta szczytuje, wydzieliny płciowe, które uwalnia, pozostają w jej ciele. Jednak jej partner może następnie przyswoić jing, które wytwarza kobieta, aby uzupełnić swoje rezerwy. Ociera się to trochę o mizoginizm, szczególnie że w pismach taoistycznych o kobiecie pisze się jako o „wrogu”, zanim zostaje ona określona „inną”, „tyglem” czy też „piecem”, ale nie mam zamiaru być cyniczna”.

Tyle bezsensownych wywodów osób, które tak naprawdę nie wiedzą nic o TAO MIŁOŚCI, ani o praktykach tantrycznych (KAMASUTRA). Rady i zalecenia zawarte w starożytnych tekstach taoistów czy tantryków powstałych ku pożytkowi partnerów kochających się miłością czystą i wzajemnie sobie oddanych. Mówiąc o „partnerach” mamy tu na myśli kobietę i mężczyznę, bo o miłości takich partnerów tu mówimy. Miłość homoseksualna (lesbijska i pederastyczna) czyli intymne współżycie ze sobą osób tej samej płci – prowadzi do chorób i przedwczesnego zużycia się organizmu. A to na skutek tego, że w takich związkach nie zachodzi wymiana ekstraktów Yin i Yang.

Na Zachodzie już od wielu lat mówi się o tym, że to co propagują pseudotaoiści (wywodzący się ze środowisk chrześcijańskich zazwyczaj – protestanci, wolnomularze, liberalni katolicy i inni erotomani) – a jest to seks bez ejakulacji i orgazmu – prowadzi do poważnych chorób fizycznych, a w coraz częstszych przypadkach są to też choroby psychiczne. Uczonym nieustannie przybywa dowodów na to, że ejakulacja jest korzystna dla zdrowia i psychiki. Badania przeprowadzone w Australii w Melbourne i w USA w Narodowym Instytucie Raka w Bethseda w stanie Maryland udowodniły, że regularny wytrysk u mężczyzn zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. W badaniu wzięli udział australijscy mężczyźni w wieku 20 lat, mający wytrysk częściej niż pięć razy w tygodniu. Stwierdzono, że byli oni obciążeni o jedną trzecią mniejszym ryzykiem rozwinięcia się u nich agresywnego raka prostaty w późniejszym życiu.
Badania przeprowadzone 10 lat temu na 918 mężczyznach w wieku od 45 do 69 lat z Caerphilly w południowej Walii, wykazały, że ryzyko zgonu było o 50 % niższe u mężczyzn, którzy z dużą częstotliwością doświadczali orgazmów ze swoimi partnerkami.

Graham Giles z Rady ds. Raka Stanu Wiktoria w Melbourne, który prowadził australijskie badanie spekuluje, że ejakulacja zapobiega nagromadzaniu się substancji rakotwórczych w gruczole krokowym przez przemywanie przewodów wyprowadzających. Odkrycia tego naukowca sugerują podobny mechanizm rozwoju raka prostaty i raka piersi. Wiadomo, że laktacja zmniejsza ryzyko raka piersi u kobiet, a Giles podejrzewa, że może to być także związane z wypłukiwaniem substancji rakotwórczych.

Tak więc wiadomo, że ejakulacja może przynosić mężczyznom potencjalne korzyści zdrowotne. Na to czy wstrzymywanie nasienia jest dla zdrowia nieobojętne – nie znaleziono zbyt wielu dowodów, a zachwalać to będą zapewne ci mężczyźni, którzy tak robią i są zachwyceni – tak przynajmniej twierdzą – zwiększonym skupieniem i energią, które zyskują. Ale na świecie jest o wiele więcej szczęśliwych mężczyzn, którzy w czasie orgazmu wyrzucają się z siebie nasienie i twierdzą dokładnie to samo. A poza tym są szczęśliwi w związku i nie chorują.
Doktor Thomas Stuttaford, lekarz pracujący w „The Times”, ma wieloletnie doświadczenie w klinice chorób układu moczowo-płciowego: „Filozofia i dyscyplina sławione przez uprawiających seks tantryczny i taoistyczny mają na celu umożliwić parze tak zwane długotrwałe uprawianie miłości przez przedłużanie fazy plateau reakcji seksualnej bez osiągania pełni orgazmu i ejakulacji. Zwolennicy seksu tantrycznego i taoistycznego wyjaśniają, że chodzi w nim o to, by utrzymać stan ekstazy tak długo, jak jest to fizycznie możliwe i nie dać się zdominować potrzebie zaliczenia kolejnego orgazmu”.

Tak jak nauczyciele i lekarze epoki wiktoriańskiej wierzyli, że masturbacja jest przyczyną i objawem skłonności kryminalnych i chorób psychicznych, tak fani miłości tantrycznej i taoistycznej uważają, że nasienie pomaga mężczyźnie zachować zdrowie i witalność. Ich założenie polega na tym, że jeśli nasienie jest stale marnowane, nieszczęśnik staje się słaby i ryzykuje stanie się wątłym wrakiem, cieniem samego siebie z przeszłości. Mogę więc zapewnić, że jest to medyczny nonsens, ale też zatrzymywanie nasienia nie jest szkodliwe. Taoiści uczą, że niewyszukana, zwierzęca technika uprawiania miłości bez długiej, jeśli jakiejkolwiek, gry wstępnej, w której mężczyzna po kilku sekundach ma wytrysk, pozbawia obydwoje partnerów subtelniejszej i głębszej przyjemności seksu.

Istnieją sytuacje, w których szybki numerek może dodać pikanterii pożyciu seksualnemu. Są także kobiety, których preferencje seksualne są odarte z jakichkolwiek czułostek i mężczyźni, którzy nie są w stanie utrzymać erekcji lub cierpią z powodu przedwczesnej ejakulacji. W tych przypadkach potrzeba szybkiej miłości jest determinowana taką koniecznością, a nie wyborem. Być może kluczowe pytanie, jakie powinniśmy tutaj zadać dotyczy wieku mężczyzny. Bo wraz z wiekiem zakończenia nerwowe skóry pokrywającej penisa stają się mniej wrażliwe, a reakcje stają się bardziej spowolnione. Zatem łatwiej jest mu kontrolować ejakulację.

Mężczyźni po 60, 70 czy 80 powinni być zadowoleni, jeśli zachowają potencję i będą w stanie utrzymać erekcję. Moje doświadczenie z pracy w przychodni pozwoliło mi zdać sobie sprawę, że brytyjscy mężczyźni wyjątkowo często nie doceniają swoich umiejętności seksualnych. W przychodni było jednak interesująco, kiedy pewne starsze małżeństwo powiedziało mi, o ile lepsze stało się ich współżycie, kiedy się zestarzeli albo też gdy młoda kobieta wyznała, że pociągają ją mężczyźni w podeszłym wieku, ponieważ są znacznie lepszymi parterami seksualnymi. Często dodawali: „To przez większe doświadczenie, tak mi się wydaje.” Obawiam się jednak, że ta zaleta starszych mężczyzn ma niewiele wspólnego z doświadczeniem czy naukami tao, a wynika po prostu ze starzenia się”.

Tak więc nie pozostaje nic innego, jak uświadomić sobie, że ci, którzy tak bardzo zniekształcili seks taoistyczny i tantryczny pisząc i mówiąc o tych miłosnych praktykach jako o odartych z ejakulacji i orgazmów – naprawdę z TAO MIŁOŚCI I KAMASUTRĄ nie mają nic wspólnego!
Autorzy książek na temat Tao czy Kamasutry często piszą bzdury nie znajdujące pokrycia w prawdziwych naukach na temat sztuki miłości którą to przekazują starożytne traktaty chińskie czy hinduskie. Bardzo często ci autorzy pseudo książek o seksie taoistycznym i tantrycznym nie znają oryginalnego tekstu, nie mówiąc już o języku w którym taki tekst powstał. Wypisują więc zasłyszane bzdury, albo też opierają się na błędnych tłumaczeniach innych autorów, którzy to zawsze „przerabiają” teksty według własnego „widzi mi się”, a także według własnych przekonań i zapatrywań czy też uprzedzeń.

Rzeczą zakazaną w taoizmie i tantryzmie jest częste zmienianie partnerów i partnerek. Zarówno Tao Miłości jak i Tantra Miłości (inaczej zwana Kamasutrą) propagują i zalecają to, aby mieć jednego stałego partnera (partnerkę) i zawsze zachowywać jemu czy jej wierność. Dopóki związek trwa!

Tak więc drogie Panie i Panowie – kochajcie się, miejcie jak najwięcej orgazmów i bądźcie sobie wierni, a na pewno będzie się wam dobrze i zdrowo i szczęśliwie żyło. Czyńcie swoją wzajemną miłość atrakcyjną i bądźcie atrakcyjni dla siebie nawzajem jak najdłużej!

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz parana ukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią. Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce.