Menhiry – moce minerałów

Dla Nie z tej Ziemi opracowała: Janina Martyn

Taniec polega na krążeniu wokół menhira*. Jest to jedna z wielu technik leczenia, stosowana aż po dziś dzień.

Za punkt wyjścia Celtowie uważali budzenie się słońca, to znaczy moment jego wzejścia. Wschód jest z przodu, północo-wschód – nieco na lewo (to kierunek złowrogi i ponury), południe na prawo, a zachód (Królestwo Zmarłych) – z tyłu.

Południe to normalny bieg życia, natomiast Zachód stanowi jego kres. Trzeba ruszyć na zachód, wychodząc ze wschodu, i przejść przez południe (na prawo), Krainę Światła. Nie można natomiast wyruszyć z północy (na lewo), z krainy cienia. Oznaczałoby to pójście na opak.

Zasada ta wywodzi się ze świętej celtyckiej tradycji. Celtowie odziedziczyli ją po wcześniejszych religiach, związanych z kultem Słońca. Menhir świętego Samsona w Pleumeur-Bodou ma bardzo charakterystyczny kształt fallusa. Ocierano się o niego szukając ulgi w boleściach. Kurację uzupełniano w ten sposób, iż zbierano odłamki kamiennego kolosa, a roztarłszy je potem na proszek, mieszano z napojami. Na przykład, cząsteczki owe wypite wraz z wodą uśmierzały boleści.

Prastare wierzenia przypisują skałom i głazom moce zapładniania. Bezpłodni małżonkowie szli ocierać się o skały, co stanowiło w Bretanii pozostałość kultu fallicznego. Do dziś stoi wiele subtelnie ciosanych menhirów, wokół których jeszcze do niedawna tańczyły dziewczęta; poruszając się jak w transie zadzierały do góry spódnice i przywoływały duchy płodności. Do najsławniejszych należały: menhir Kerveatou w pobliżu Plouarzel oraz menhir w Móelan.

Dziewczęta, które pragnęły w danym roku wyjść za mąż, ofiarowywały (w r. 1820) pewnemu dolmenowi w Guerande wota złożone z kłaczków różowej wełny oraz jakiejś błyskotki; działając w tajemnicy przed duchownymi, układały je w szczelinach kamiennej budowli. Dziewczyny z Bigoude tańczyły wokół lecha, posągu w kształcie fallusa, stojącego w Saint-Enóour, czyniąc to w dniu określanym mianem Dnia Przebaczenia. Z kolei młode kobiety z Saint-Aubin-du-Cormier tuliły się do kamieni tworzących szpaler w La Roche-Marie, natomiast te z Crozon odbywały pielgrzymki, iżby dosiadać jednego z przewróconych menhirów.

Na wyspie Fladdahuan legenda mówi o pewnym kamieniu stanowiącym część ołtarza. Musiał on być stale wilgotny. Jeżeli wiatry zupełnie ustawały i rybacy nie mogli wypłynąć daleko w morze, udawali się do kaplicy, okrążali kamień posuwając się od wschodu ku zachodowi, a potem zraszali go wodą. Czyż nie przywodzi to na myśl cudownego kamienia z lasu Broceliande?

*
Bardzo wiele kamieni – takich choćby jak gigantyczny menhir Kerdref w Carnacu – cieszyło się sławą posiadających moc obdarowywania potomstwem niepłodnych matek.

Aby zapewnić swej ziemi żyzność, wieśniacy z Saint-Bróvin (Loire-Atlantique) wieńczyli girlandami kwiatów menhir zwany „Przywiązanym Kamieniem”, zaś ich pobratymcy z Cloitre-Saint-Thegonnec wciskali monety w szczeliny menhiru w Kermorgan. Dla odmiany wieśniacy z Saint-Gil-das-de-Rhuys smarowali masłem megalit Krugel, stojący na Amomenn („Maślanym Wzgórzu”).

W roku 1880 pewna bezdzietna para udała się w porze księżycowej pełni w okolice menhiru w Carnac. Tam oboje rozebrali się do naga i kobieta zaczęła krążyć dookoła głazu, sugerując ucieczkę przed mężem, któremu w końcu i tak się oddała. W pobliżu czuwali krewni, ażeby odpędzać ewentualnych nieproszonych gości. Niewątpliwie był to wielki menhir Kerdref w północnej części Menec, bo do tego okręgu należy rzeczona posiadłość. Natomiast w tym samym czasie na dolmenie Creuz-Moquen musiano umieścić krzyż, aby tym samym przeszkodzić praktykom młodych kobiet, które – pragnąc zostać matkami – przychodziły tu w czasie pełni księżyca i, unosząc spódnice, przysiadały na głazie.

Oto przykład splecenia się kultu kamieni z kultem gwiazd. Niepłodne kobiety z Saint-Cado, Ploermel, ocierały się brzuchami o miejscowy menhir. W roku 1845 zniszczono menhir w Ploermeur; uczyniono to ze względu na występne praktyki, jakim oddawały się przy nim młode kobiety i dziewczęta.

Niektóre kamienie mają ogólne właściwości lecznicze. Na poziomych płytach dolmenów spotyka się czasami coś w rodzaju małych wgłębień, najczęściej wydrążonych ludzką ręką w bardzo odległych już czasach. Archeolodzy nazywają je miseczkami. Niegdyś zbierano w nich deszczówkę i wypijano ją jako cudowne lekarstwo. Niektórzy twierdzą, że należało ją raczej pić wprost z miseczek, chłepcząc jak zwierzę, aniżeli przelewać tę „kamienną wodę” do jakiejś czarki.

Kamień sam w sobie – wewnętrzna struktura granitu lub piaskowca – zawiera coś w rodzaju nośnika mocy, kryje jakąś energię, która może przeniknąć w ludzki organizm, jeśli tylko człowiek przytuli swe ciało do kamienia, czasami nawet recytując jakąś magiczną formułkę. Na tym właśnie wspiera się sprawdzona w ciągu wieków praktyka, rodzaj litoterapii. Jeżeli ktoś czuł się cokolwiek osłabiony, mówiło się wówczas, że powinien „zrzucić swoje brzemię”. I miast uciekać się do leków, nasi przodkowie szli wtedy „wyciągnąć się na kamieniu”, tak jak to robiono w Coetsall w okręgu Vannetais i w wielu innych miejscach. Korzystniej było odbywać tę kurację nago. Chory kładł się na kamieniu, przywierał doń ściśle całym ciałem i wówczas z wolna odczuwał, jak przenika go magiczna moc. Po pewnym czasie był zupełnie naprawiony, zregenerowany i pełen nowej energii.

Kult kamieni i wiara w ich lecznicze moce dorównywały kultowi, jakim otaczano drzewa. Świadczy o tym ciekawy obyczaj polegający na wieszaniu kamieni na gałęziach drzew. Jest to swoisty rytuał „przeniesienia”, jako że tym sposobem choroba – wpędzona wpierw w kamień – zostawała złożona w ofierze leśnemu bóstwu.

„ Widziałem niegdyś – pisze wybitny historyk sztuki, Emile Male – w lasach Bagnoles-de-L’Orne kamienie poprzywiązywane przez chorych do gałęzi drzew. Każdy kamień odpowiadał jakiejś określonej chorobie, którą drzewo miało przejąć i unicestwić”.

Kromlech z Plougasnou (Finistere) leczył swym dotykiem reumatyzm oraz dolegliwości nerek, a menhir Saint Philibert (Moelan) – kolkę. Dolmen „Kamień Berty” w Besne (Loire-Atlantique) uśmierzał boleści. Menhir Saint Genir w Cast, w pobliżu Chateaulin. Leczył dolegliwości jelit za sprawą pocierania o niego w nocy pleców i brzucha.

W miasteczku Batz (Loire-Atlantique) prastary Krzyż Boleści leczył skutecznie choroby za sprawą potarcia, natomiast Krzyż Yannick zdejmował uroki z tych, którzy będąc w potrzebie przybyli doń z pielgrzymką.

Jeszcze około roku 1880, jeśli kogoś trapiła gorączka, składano w jego intencji u podnóża jednego z dwóch menhirów na wyspie Sein dziewięć kamyków owiniętych w chusteczkę. Jeśli ktoś inny podniósł któryś z nich, gorączka natychmiast opuszczała ciało dotychczasowego chorego, aby czym prędzej opętać swą nową ofiarę.

*
Zaledwie wąski próg dzieli zdolności energotwórcze od władzy nad życiem i jest to próg, który bez trudu przekraczają legendy. Skała w Saint-Eden, w Finistere, posiada dwadzieścia pięć dziwnych magicznych jamek. Najgłębsza z nich zawsze zawiera w sobie nieco deszczowej wody, uznanej w okolicy za zdolną leczyć wszystkie zwierzęce choroby. Kamień ten, zwany Feun-ten-ar-vir: Źródło-które-zawsze-w-sobie-trzyma (w domyśle: wodę), jest ponadto miejscem ciekawego obrzędu. Mieszkańcy Saint-Eden przychodzą tu bowiem, by wrzucać do zagłębienia w głazie szpilki. Jeśli szpilka spadając „przekłuje” powierzchnię wody, można mieć pewność, iż w ciągu roku wstąpi się w związek małżeński.

Specyficzne megality, znane pod nazwą Men-an-tol i znajdujące się na wydmach zachodniego wybrzeża Kornwalii, uchodzą w tym kraju za obdarzone potężną mocą wróżbiarską i leczniczą. Był zwyczaj, iż zmuszano skrofuliczne dzieci do przeciskania się przez otwór wydrążony w skale, a potem do wykonywania trzech okrążeń, przy czym pacjent musiał biec po trawie, z twarzą ciągle zwróconą ku słońcu. Panowało przekonanie, że w ten sposób można również leczyć wszelkie inne choroby.

Zgodnie z szeroko rozpowszechnionym wierzeniem, wszelkie wydrążone głazy kryły w sobie lecznicze moce. Jeszcze niedawno temu kazano dzieciom z Kornwalii przechodzić przez otwór w kamieniu znanym jako Crick Stone, ażeby dzięki temu mogły się pozbyć rachitycznej budowy. Owe przedziurawione na wylot kamienie znajdowały się najczęściej u wejść do prehistorycznych grobów. W pradawnych obrzędach inicjacji, śmierci i ponownych narodzin symbolizowały one wąskie, trudne przejście pomiędzy dwoma światami.

Menhir – w kulturze celtyckiej nieociosany lub częściowo obrobiony głaz (najczęściej zaostrzony od góry) ustawiony pionowo na grobie zmarłego, pełniący rolę pomnika. Spotykany jest w Anglii, Irlandii, Bretanii, Skandynawii, Francji, na Korsyce, ale znany jest także w Afryce, Azji i Ameryce, gdzie pełnił prawdopodobnie funkcje kultowe. Menhiry posiadały rozmiary od 4 do 20 m wysokości oraz do 50 ton wagi. Występują pojedynczo, ustawione w szereg (tzw. alignment) lub w formie kręgów kamiennych. Menhiry pochodzą głównie z neolitu (od IV tysiąclecia p.n.e.) i wczesnej epoki brązu.

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz parana ukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią. Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce.