Kult pod znakiem sowy


Jeszcze do niedawna to miejsce było niczym innym jak przedmiotem dociekań pasjonatów wyznających tzw. teorie spiskowe. Dziś w związku ze spotkaniami znanych ludzi na północy Kalifornii organizuje się protesty, a informacje o nich są relacjonowane przez media. Czym jest tajemnicze miejsce zwane Bohemian Grove?

Jest to ściśle strzeżone miejsce spotkań Bohemian Club, które znajduje się na ogromnej, liczącej ponad 1100 hektarów posiadłości leżącej na północy stanu Kalifornia, około 120 kilometrów od San Francisco. Według doniesień nielicznych osób, którym udało się dostać do środka i być świadkami tamtejszych obrzędów, członkowie Bohemian Club składają cześć bóstwu pod postacią sowy. Na dorocznych spotkaniach klubu obecna była prawdziwa śmietanka towarzyska Ameryki: politycy, pisarze, przedstawiciele świata mediów i biznesu.

SOWA - sumbol tajnego klubu ukryty na banknocie dolarowym.

SOWA – sumbol tajnego klubu ukryty na banknocie dolarowym.


Wszystko zaczęło się w 1872 roku, kiedy to w San Francisco utworzony został tajny klub skupiający osoby związane ze światem polityki, kultury, a także z wojskiem. Jego członków fascynowała tematyka okultystyczna i starożytne misteria, które zaczęto wprowadzać do rytuałów Bohemian Club. Ogromną rolę w tym procesie odegrał szczególnie Joseph D. Redding, od 1885 przewodniczący klubu, który nawiązując do sumeryjskiej, egipskiej, greckiej, a także celtyckiej mitologii stworzył szereg obrzędów mających konstytuować działanie stowarzyszenia.
Media i tajemnica

Jedną z osób, która wzięła udział w spotkaniu ale nie chciała później o tym rozmawiać, był Al Neuharth, założyciel dziennika „USA Today”: ,,Udałem się tam ze świadomością konieczności zachowania dyskrecji, o którą mnie poproszono. Miałbym wyrzuty sumienia, gdybym opowiedział wam o tym (…). Nie chcę robić niczego, co uznali by za nieetyczne”.

Ponieważ do grupy należy kilku potentatów prasowych, na jej temat niewiele opublikowano. Latem 1991 roku Dirkowi Mathisonowi, szefowi redakcji pisma „People” w San Francisco, udało się dostać na spotkanie, ale na nieszczęście dla niego był tam również dyrektor koncernu Time-Werner, właściciela „People”, który nie pozwolił Mathisowi czegokolwiek opublikować. Zanim został rozpoznany i wyrzucony za drzwi, Mathison zdążył wysłuchać przemówienia byłego sekretarza marynarki Jihna Lethmana o inteligentnej broni; ówczesnego sekretarza obron Richarda Cheneya o najważniejszych problemach XXI wieku; byłego sekretarza zdrowia, oświaty i opieki społecznej Josepha Califana pt Amerykańska rewolucja zdrowotna – kto żyje, kto umiera, kto płaci?; a także byłego prokuratora generalnego Elliota Richardsona na temat Nowego porządku Świata. Najpełniejsza relacja o Bohemian Grove, autorstwa Philipa Weissa, ukazała się w piśmie „Spy”. Do grupy należeli podobno wszyscy republikańscy prezydenci od czasów Calvine’a Coolidge’a. W spotkaniach regularnie biorą ponoć udział George H.W. Bush, Hanry Kissinger, James Baker i David Rockeffeler. Wszyscy utrzymują że spotkania mają charakter wyłącznie towarzyski, ale załatwia się tam również poważne interesy. Program „Manhattan”, czyli plan utworzenia bomby atomowej, realizowany podczas II wojny światowej, zrodził się prawdopodobnie podczas jednego z takich zebrań. Spośród potentatów prasowtch uczestniczących w spotkaniach Bohemian Grove należy wymienić Franklina Murphy’ego, byłego dyrektora wykonawczego korporacji Times Mirror, Williama Randolpha Hearsta jun., Jacka Howarda i Charlesa Scrippsa z koncernu prasowego Scripps-Howard, a także Toma Johnsona, prezesa CNN i byłego wydawce „Los Angeles Times”. Obecnie grupa osób spotykających się na zjazdach w Bohemian Grove liczy sobie około 2000 osób.

Najprawdopodobniej podczas tych spotkań grupa najbardziej wpływowych ludzi na świecie praktykuje przesiąknięte okultyzmem rytuały naśladujące obrzędy druidów (tzw. kremacje troski). W ośrodku tym istnieje ponad 10 metrowa sowa jako centralny symbol. Sowa prawdopodobnie symbolizuje Lilith, sumeryjską boginię – Demona.

Symbolika
Spotkania Bohemian Club odbywają się regularnie pod koniec lipca, w okresie kiedy z Ziemi najlepiej widoczna jest „psia gwiazda” – związany z boginią Izydą Syriusz. Bardzo ważnym symbolem jest również znamionująca wiedzę sowa. Według doniesień świadków, na terenie posiadłości znajduje się jej ogromny, mierzący 12 metrów posąg, pod którym płonąć ma wieczny płomień. Sowa to zwierzę utożsamiane w starożytnej Grecji z boginią Ateną, w późniejszym czasie często łączone właśnie ze wspomnianą Izydą. Obie miały być opiekunkami nauki, sztuki i rzemiosła. Przede wszystkim zaś były one boginiami mądrości. Mądrość z kolei wiąże się bezpośrednio z oświeceniem, iluminacją, której doznawać mają członkowie Bohemian Club.
dolar_sowa
Według innych teorii (m.in. Alexa Jonesa), ów posąg oznaczać ma wcielenie zupełnie innego bóstwa – Molocha, okrutnego boga starożytnych Fenicjan, któremu składano ofiary z niemowląt.

Obok sowy symbolem organizacji ma być św. Jan Nepomucen, spowiednik czeskiej królowej Zofii Bawarskiej, którą jej mąż, Wacław, podejrzewał o zdradę. Odmawiając wyjawienia tajemnicy spowiedzi Jan był przez króla torturowany, a następnie zabity. Z palcem na ustach św. Jan Nepomucen przypominać ma o wielkiej tajemnicy, której pod żadnym pozorem nie wolno nikomu wyjawić.

Odwiedzający
Pomimo prób utrzymania spotkań klubu w tajemnicy i prób okiełznania mediów poprzez wciąganie decydentów w szeregi klubu, co jakiś czas do mediów przedostają się informacje dotyczące osób, które pojawiają się z końcem lipca w posiadłości na północy Kalifornii.

Latem 1967 roku w Owls Nest Cam, spotkanie, w którym uczestniczyli dwaj przyszli prezydenci USA. Przy stole od lewej: Preston Hotchkis, Ronald Reagan, Harvey Hancock (stoi), Richard Nixon, Glenn T. Seaborg, Jack Sparks, (osoba anonimowa), Frank Lindine, and Edwin W. Pauley

Latem 1967 roku w Owls Nest Cam, spotkanie, w którym uczestniczyli dwaj przyszli prezydenci USA. Przy stole od lewej: Preston Hotchkis, Ronald Reagan, Harvey Hancock (stoi), Richard Nixon, Glenn T. Seaborg, Jack Sparks, (osoba anonimowa), Frank Lindine, and Edwin W. Pauley


Członkami Bohemian Club było wiele wybitnych postaci amerykańskiej historii: pisarze, tacy jak Jack London i Mark Twain, politycy tacy jak twórca FBI J. Edward Hoover, John Major, Colin Powell, a także już wspomniani prezydenci USA – Dwight Eisenhower, Richard Nixon, Ronald Reagan, Bill Clinton i George W. Bush. Z kolei w lipcu 2004 roku „New York Post” informował czytelników, że w dwutygodniowym spotkaniu udział wzięli: George H. W. Bush, Dick Cheney, Alan Greenspan, Walter Cronkite, Newt Gingrich, Alexander Haig, Jack Kemp, Henry Kissinger, Colin Powell, John Major, William F. Buckley, Justin Dart, William Randolph Hearst, Caspar Weinberger, Charles Percy, George Schultz, Edward Teller, i były dyrektor CIA, William Casey.

Dużym echem odbił się film autorstwa Alexa Jonesa, który miał razem z kamerzystą przedostać się na teren posiadłości i sfilmować odbywające się tam obrzędy. Materiał z tego wydarzenia Jones wydał w 2000 roku, udostępniając film nieodpłatnie w sieci. Sam reportaż budzi falę krytyki. Wiąże się to nie tylko z poddawaną w wątpliwość wiarygodnością Jonesa, ale również z faktem, że utrzymywany w atmosferze sensacji dokument tak naprawdę nie pokazuje zbyt wiele. Jego ocenę w tej kwestii pozostawiam czytelnikom, tak czy inaczej sam film przyczynił się do dużej popularyzacji tematyki spotkań Bohemian Club, obnażając wiele związanych z nim faktów.
Przez wiele lat zebrania stowarzyszenia spotykały się z regularnymi protestami ze strony osób nie zgadzających się z faktem, że tak wiele istotnych dla świata decyzji podejmuje się za zamkniętymi drzwiami. Przed prowadzącą do posiadłości bramą regularnie gromadziły się grupy ludzi chcących wyrazić swój sprzeciw, jednak nigdy dotąd nie było ich tak wiele. Wszystko w związku z rosnącym społecznym niezadowoleniem i masowymi protestami okupujących między innymi Wall Street i równie tajemniczą Grupę Bilderberg. W końcu przyszedł czas także na „Occupy Bohemian Grove”.

Jedna z obecnych tam osób w wypowiedzi dla telewizji RT stwierdziła: „Wmawia się nam, że wybieramy naszych przedstawicieli, którzy jadą do Waszyngtonu, że mamy na nich pełen wpływ, a podejmowane przez nich decyzje są w naszym najlepszym interesie. A potem zaczynamy dorastać i jeśli przyjrzymy się dokładnie, zauważymy, że nic z tego nie jest prawdą”.

Źródło: Nie z tej Ziemi i http://orwellsky.blog.onet.pl/

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz parana ukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią. Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce.