Groty – niezwykłe miejsca mocy



Dla Nie z tej Ziemi: Leszek Matela

Miejsca mocy, czyli koncentracji pozytywnej energii, położone są przeważnie na szczytach gór i wzniesieniach. Co ciekawe: takie punkty mogą znajdować się również pod ziemią – w grotach, jaskiniach czy kopalniach. W różnych krajach zaczyna się wykorzystywać pozytywne oddziaływanie podziemnych miejsc mocy na człowieka.

Jednym z bardziej niezwykłych miejsc w Szwajcarii jest Würenlos, grota położona niedaleko Zurychu. Światowej sławy badacz pozytywnych promieniowań, dr Jorg Purnerz uniwersytetu w Innsbrucku, zalicza grotę w Würenlos do najintensywniej promieniujących miejsc w Europie.

Niezwykłe właściwości tej groty odkryła przed ponad 50 laty szwajcarska jasnowidząca uzdrowicielka, Emma Kunz (1892-1963). Poproszono ją o zajęcie się sześcioletnim wówczas Antonem Meierem.

NOWY-DZIENNIK-LOGONie tylko Nie z tej ziemi, czytaj: w WEEKENDZIE – Nowego Dziennika

Cierpiący na chorobę Heinego-Mediny chłopak miał całkowicie sparaliżowane obie nogi, a lekarze nie dawali mu szans na wyleczenie. Uzdrowicielka wzięła do ręki specjalne wahadło, którym posługiwała się przy diagnozowaniu. Na przeciwległych końcach srebrnego łańcuszka zawieszone były właściwie dwa wahadła: jedno ze srebra, a drugie z jadeitu. Odczytując ich wskazania, stwierdziła, że sparaliżowany chłopak może zostać uzdrowiony, a lekarstwo można znaleźć niedaleko domu jego rodziców. Chodziło o skalny proszek, znajdujący się w grocie dawnych kamieniołomów w Würenlos, odkrytych jeszcze za czasów cesarstwa rzymskiego. Okłady na mokro z wykorzystaniem proszku skalnego podziałały i w cudowny sposób wyleczony z paraliżu mały Anton mógł już po kilku miesiącach kuracji biegać z rówieśnikami.

Wieść o cudownych właściwościach groty spod Zurychu rozeszła się błyskawicznie po całej Szwajcarii. Leczniczy proszek skalny został nazwany aion A, co po grecku znaczy „bez granic”. Analiza chemiczna wykazała, że anion A zawiera ponad 70% tlenku wapnia oraz prawie wszystkie sole mineralne, i to w swej pierwotnej postaci. Emma Kunz twierdziła, że wpływ anionu jest wielowarstwowy, co oznacza zarówno biochemiczne, jak i bioenergetyczne oddziaływanie na chory organizm. Okłady z anionu A są świetnym środkiem na urazy sportowe, reumatyzm, leczą stany zapalne, zmniejszają ból. Anion A stosuje się również na nerwobóle, stany zapalne żył i tkanki łącznej. W dermatologii zalecany jest w oparzeniach i ukąszeniach przez owady. Jest też środkiem pomocniczym w leczeniu chorób płuc. Z uwagi na swe wielorakie zastosowania i brak przeciwwskazań anion A utrzymuje od wielu lat swoją pozycję na wymagającym rynku farmaceutycznym Szwajcarii.

Muzeum Emmy Kunz

Muzeum Emmy Kunz


Dziś w Würenlos istnieje Muzeum Emmy Kunz. Wystawiane są też prace plastyczne tej niezwykłej wizjonerki. Obrazy Emmy powstawały przy pomocy wahadła. Twierdziła, że poprzez wahadło komunikuje się ze sferą ducha. Zadaje pytania dotyczące określonego problemu i za pomocą wahadła wyznacza punkty przecięcia kreślonych linii.

Szwajcarska jasnowidząca uważała, że linie i kształty geometryczne wyrażają energie duchowe mikro- i makrokosmosu. Wielu specjalistów od terapii bioenergetycznych jest zdania, że obrazy Emmy Kunz mają właściwości lecznicze.

Niektórzy traktują je nawet jako rodzaj rezonatorów pozytywnych energii kosmicznych. „Leczące” obrazy Emmy Kunz prezentowane są w poświęconym je centrum, znajdującym się obok promieniującej groty w Würenlos.

WESTFALSKA UZDRAWIAJĄCA GROTA

Inna z uzdrawiających grot odkryta została przed kilkudziesięciu laty we wsi Nordenau, położonej w południowej Westfalii. Odkąd prasa bulwarowa okrzyczała grotę mianem „niemieckiego Lourdes”, do liczącej tysiąc mieszkańców wioski zjeżdżały codziennie setki pacjentów. W grupach po 15 osób, zaopatrzeni w lampy górnicze, schodzą do groty na lecznicze seanse. Uważa się, że niezwykłe właściwości posiada woda z groty. Nie bez znaczenia jest również pozytywne promieniowanie, stymulujące przebywających tu ludzi. Niemiecki radiesteta, Johannes Koch, odnalazł w grocie punkt o szczególnie silnym natężeniu promieniowania. Organizm człowieka jest w nim dosłownie „pompowany” życiodajną energią.

Trzeba przyznać, że widok jest dość niezwykły. Grupy ludzi, w nadziei na uzdrowienie, dotykają w skupieniu ścian jaskini, piją wodę i przemywają nią twarze i ręce. Doniesień o uzdrowieniach nazbierało się sporo. 88-letnia mieszkanka Bochum po regularnym przemywaniu oka wodą z groty w Nordenau odzyskała wzrok. 62-letni mieszkaniec Monachium wyleczył się z nadciśnienia, a 64-letni górnik z Essen po wizycie w grocie odrzucił laskę, bez której przedtem nie mógł się poruszać.

Planuje się podjęcie kompleksowych badań naukowych dotyczących groty w Nordenau i właściwości tamtejszej uzdrawiającej wody. Ponoć ma też ona właściwości oczyszczające organizm. Niektórzy snują nawet analogię między Nordenau a Jaskinią Św. Michała na górze Ganza Gargano we Włoszech.

Jest to jaskinia o właściwościach oczyszczających przebywających w niej ludzi z wszelkich złych energii. Pielgrzymki do Jaskini Św. Michała zalecał niektórym wiernym ojciec Pio – włoski kapucyn z San Giovanni Rotondo, obdarzony stygmatami i paranormalnymi zdolnościami.

„NIESAMOWITY KOŚCIÓŁ” W AUSTRIACKICH ALPACH

Kolejna z niezwykłych jaskiń, które chcielibyśmy przybliżyć Czytelnikom, znajduje się w Dorfgastein w zachodniej Austrii, kilkadziesiąt kilometrów od Salzburga. Aby do niej dotrzeć, trzeba wspiąć się na wysoką górę. Wejście do jaskini w Dorfgastein znajduje się bowiem na wysokości 1040 m n.p.m. Czterdziestominutową wspinaczkę urozmaica poglądowa edukacyjna ścieżka przyrodnicza z wyeksponowanymi okazami drzew, skał i roślinności alpejskiej.

Niezwykła jest już sama nazwa alpejskiej jaskini. Nazywa się ona bowiem „Entrische Kirche”, co znaczy po polsku „niesamowity kościół”. Jaskinię tę wymienia się w dokumentach już z 1428 r. W czasach kontrreformacji spełniała ona funkcję sakralną.

Zbierali się w niej okoliczni protestanci, aby potajemnie odprawiać msze i celebrować uroczystości religijne. Od 1930 roku „Entrische Kirche” jest pod ochroną jako pomnik przyrody. Dziś stanowi własność austriackiego grotołaza, Richarda Erlmosera. Gdy usłyszał o prowadzonych przeze mnie badaniach pozytywnych promieniowań, poprosił o przebadanie jego jaskini. Na podstawie przysłanych próbek gruntu udało mi się zlokalizować najbardziej energetyczne punkty. Po roku badania teleradiestezyjne zostały potwierdzone pomiarami przeprowadzanymi na miejscu. Okazało się, że niektóre miejsca jaskini w Dorfgastein odznaczają się wysokim natężeniem pozytywnego promieniowania. Okazało się także, że przebywanie w wilgotnej jaskini mającej stałą temperaturę 6°C działa pozytywnie nie tylko klimatycznie, ale również bioenergetycznie.

Spośród dostępnych dziś fragmentów jaskini największe oddziaływanie stwierdzono m.in. w tzw. „komorze gruzów” i „katedrze nietoperzy”. Właściciel jaskini, Richard Erlmoser, ustawił, zgodnie z moimi wskazaniami, w najbardziej energetycznych miejscach specjalne ławki, aby osoby odwiedzające mogły, siadając na nich, wzmacniać
swoje siły witalne. Tego rodzaju terapia zaczęła już zdobywać popularność i przynosić pierwsze rezultaty.

Znany i udokumentowany medycznie jest przypadek mężczyzny, który po jednorazowej wizycie w jednej z komór nagle odzyskał słuch. Przebywanie w jaskini w Dorfgastein szczególnie zalecane jest osobom cierpiącym na dolegliwości reumatyczne, artretyzm, zapalenie żył i niektóre dolegliwości płucne. Także tamtejsze wody przepływające przez labirynty jaskinnych komór mają znakomite właściwości.

Stąd też wodę z Dorfgastein zamierza się wykorzystywać do celów zdrowotnych. To samo dotyczy proszku ze skał jaskini, który może mieć podobne zastosowanie jak omawiany wcześniej aion A.

CZY UZDRAWIAJĄCE JASKINIE SĄ TAKŻE W POLSCE?

Jaskinie i groty o podobnie niezwykłym oddziaływaniu istnieją także w Polsce. Najdogodniej położona i najbardziej znana jest chyba Jaskinia Łokietka. Znajduje się ona na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Według legendy, pod koniec XIII wieku Władysław Łokietek ukrywał się tutaj przed królem czeskim Wacławem II, z którym toczył walki. Dziś jaskinia znajdująca się w Górze Chełmowej stała się obiektem turystycznym i celem licznych wycieczek. Warto przy okazji zwrócić uwagę na silne pozytywne promieniowanie, jakie panuje w jej wnętrzu.

Osiąga ono w największej z komór, licząc w najbardziej rozpowszechnionej wśród radiestetów na Zachodzie skali, natężenie 30 000 jednostek Bovisa. Warto wiedzieć, że
ogólne promieniowanie ciała ludzkiego w tej skali wynosi 6500 jednostek, a wartości powyżej tego progu mają oddziaływanie wybitnie energetyzujące i stymulujące.

Występowanie w Jaskini Łokietka tak silnego pozytywnego promieniowania potwierdził znany krakowski radiesteta i bioenergoterapeuta, Jan Zych.

Właściwości bioenergetyzujące ma też położona w górach niedaleko Szczyrku Michalikowa Jama. Jest ona jednak trudno dostępna i zupełnie nieprzygotowana do goszczenia większej liczby turystów, a tym bardziej ludzi chorych.

***
Odkrywanie nie zbadanego jeszcze aspektu leczniczego świata grot i jaskiń to z pewnością zadanie na przyszłość. Szczególnie w Polsce mamy w tym zakresie dużo do zrobienia. Dziwne byłoby, gdybyśmy nie potrafili wykorzystać terapeutycznego oddziaływania, które przecież stworzyła Matka-Ziemia dla dobra człowieka.

Leszek Matela

Leszek Matela- Badania Karnak Najswietsze Miejscez zawodu jest germanistą oraz wykładowcą w szkołach psychotronicznych z dziedziny: radiestezji i geomancji. Jest autorem blisko 50 książek poświęconych radiestezji, geomancji, miejscom mocy, zjawiskom paranormalnym, parapsychologii a także sugestopedii. Publikował w czasopismach polskich: Nieznany Świat, Czwarty Wymiar, Trzecie Oko, Kurier Poranny, Kulisy, Szaman, Nie z tej ziemi, Problemy zjawisk nieznanych, Sfinks jak i zagranicznych: Esotera, RGS (Radiästhesie)”, Wetter-‚Boden-Mensch, Zeitschrift für Radiästhesie, American Dowser, Rezgö Vilag, Magazin 2000 plus, Hagia Chora, Fortean Times, „Feng Shui Journal” i „Fate”

Od 1997 roku rozpoczął współpracę z Wydawnictwem Studio Astropsychologii w Białymstoku wydając kompendium o miejscach mocy i geomancji zatytułowane „GEOMANCJA. Formy feng shui. Pozytywne energie”.

Jest autorem tłumaczeń i wstępów biograficznych do książek: Hermanna Hesse – „Myśli” oraz Petera Bichsela „Człowiek o dobrej pamięci i inne opowiadania w stylu zen”. Wydał pierwszy w Polsce słownik polsko-niemiecki i niemiecko-polski z dziedziny parapsychologii, ezoteryki, paramedycyny i radiestezji.

Napisane przez

Adam S. Hollanek – Dyrektor artystyczny, grafik oraz specjalista do spraw marketingu z 20 letnim stażem zawodowym. W latach 90-tych studiował na wydziale Geografii i studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w projektowaniu gazet codziennych oraz wydawniczych systemach w mass-mediach. Wieloletni dyrektor artystyczny w szeregach czołowych gazet amerykańskich: USA Today, Asbury Park Press, Daily Record, New York Post.