Felieton „Nie z tej ziemi”: CZEGO SIĘ BOJĘ


Kto umarł nie wie, że nie żyje – tłumaczył mi ostatnio z filuternym uśmieszkiem jeden z mych bardzo mądrych przyjaciół. Umarły nie wie o swej śmierci. Wierzący nie ma o niej pojęcia, gdyż żyje wiecznie, nie mający zaś takiej wiary – również, bo go już nie ma i niczego nie czuje, ani nie myśli. Czyż same te fakty nie potrafią ciebie, nas nastroić optymistycznie? – prześmiewał się filuternie mądry przyjaciel.

Czego się wobec tego boimy? Strach może wzbudzać na pewno sama tajemnica przejścia od stanu pełnego życia do sytuacji całkowitej martwoty, od naszego delikatnego ciepła do bezwzględnego chłodu. Niektórzy boją się także, że tam jest zapewne niewyobrażalnie inaczej niż tutaj, albo i tego, iż przechodzenie od ruchu do bezruchu może być szczególnie potworne i bezlitosne – ponieważ jako ostatnie z ziemskich doznań – trwać może tu, na Ziemi, wiecznie. Proszę wybaczyć rozważanie takich drastyczności, ale przecież nasze całe czasopismo oscyluje wokół tego typu problemów, a cała nasza egzystencja to kroczenie po linie nad przepaściami.

Jednakże pragnę jedynie przypomnieć właśnie w tym momencie, że cały romantyzm, ten wielki, z epoki Mickiewicza, który odtąd już Polski i Polaków nigdy nie ominął i nie omija, zaczął się od podobnych refleksji. Manifestował przede wszystkim wartość ludzkich pozytywnych uczuć, miłości nade wszystko.

Dla bohaterki „Romantyczności” Adama – Wieszcza, jej ukochany Jasieńko nawet po śmierci kocha. Wzywa go więc „…tutaj, tutaj pomaleńku, czasem usłyszy macocha. Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie, już po twoim pogrzebie… Ty już umarłeś? Ach, ja się boję. Czego się boję, mego Jasieńka…?”.

Ten kto nie pojmuje uczuć silniejszych niż życie i śmierć – nigdy nie potrafi chodzić normalnie po ziemi ani też w niebie być nie może.

Napisane przez

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz parana ukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią. Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce.