Dzieci są dowodem na istnienie reinkarnacji!

Wiara w życie po śmierci jest równie stara jak sama wiara, a materiały, jakimi dysponujemy, wskazują na to, że pojęcie reinkarnacji istnieje również od najdawniejszych czasów.

Dominująca w zachodniej cywilizacji doktryna /Chrześcijańska przez prawie dwa tysiące lat odrzucała wiarę w reinkarnację. Obecnie jednak coraz więcej ludzi odwraca się od teori głoszącej, że nasz los zdeterminowany jest tylko przez jedno ziemskie życie. Coraz głośniej zaczyna się mówić o reinkarnacji. Do wiary w nią skłaniają też wyniki prowadzonych badań. Specjaliści od reinkarnacji, dr Hemendra Banarjee i dr lan Stevenson z Uniwersytetu w Kalifornii (UCLA – Los Angeles, USA), zebrali całą serię równie przerażających, jak fascynujących dowodów, lan Stevenson zbadał ponad 2000 dzieci, które zachowały, jak twierdzi, wspomnienia ze swych poprzednich wcieleń.

Od momentu, gdy tylko zaczęła mówić, mała Romy Crees z (Des Moines, Iowa) twierdziła, że była uprzednio Joe Williams, mężem Sheili i ojcem trojga dzieci.

Opowiedziała, jak straciła życie w wypadku samochodowym. Jej opis był tak drobiazgowy, że rodzice, którzy sądzili początkowo, iż jest to wytwór dziecięcej fantazji, stopniowo zaczęli traktować jej opowiadanie poważnie. Dziewczynka zwierzyła się doktorowi Hemendra Banerjee, że w swym poprzednim wcieleniu uczęszczała do szkoły w Charles City, gdzie mieszkała w domu pokrytym czerwoną dachówką. Twierdziła, że pojęła później za żonę Sheilę, która urodziła jej troje dzieci. Powiedziała również, że jej matka miała na imię Louise i że zawsze bolały ją nogi.

Razem z doktorem Banerjee rodzice i mała Romy pojechali do Charles City, miasta o 8000 mieszkańców, oddalonego o jakieś 180 mil od Des Moines.

Gdy dojeżdżali na miejsce, Romy wdrapała się na przednie siedzenie, by powiedzieć doktorowi Banerjee:
– Musimy kupić kwiaty. Mama kocha kwiaty. Ale nie będziemy mogli wejść frontowymi drzwiami, tylko kuchennymi, które są za rogiem.

Dojechali na miejsce. Dom nie miał jednak czerwonej dachówki. Był biały i stał na obrzeżach miasteczka. Romy wyskoczyła z samochodu w kierunku frontowych drzwi, na których widniała tabliczka: „Wejście od kuchni”.
Gdy zadzwonili od frontu, nikt im nie otworzył. Po chwili uchyliły się kuchenne drzwi i wyjrzała z nich stara kobieta oparta o kulach. Informacja Romy o bolących nogach okazała się równie trafna jak ta o drzwiach frontowych.
Louis Williams i Romy natychmiast przypadły sobie do gustu. Uściskały się serdecznie, a pani Williams z wdzięcznością przyjęła od Romy kwiaty – identyczne jak te, które, jak powiedziała, otrzymała od swego zmarłego syna tuż przed jego tragiczną śmiercią.

Zdumiała się jeszcze bardziej, gdy doktor Banerjee przytoczył wspomnienia Romy o rodzinie Williamsów. Pani Williams wyjaśniła wtedy:

– Nasz pierwszy dom rzeczywiście pokryty był czerwoną dachówką, ale potworne tornado, które lata temu zniszczyło większą część Charles City, zrównało go z ziemią. Joe pomógł mi zbudować nowy dom i nalegał, aby drzwi wejściowe od frontu były zamknięte.

Mała Romy pocieszała starą kobietę, patrzącą z rozpaczą na fotografię Joe, Sheili i dzieci, zrobioną w okresie Bożego Narodzenia przed wypadkiem.

– Ona ich rozpoznaje – wyszeptała pani Williams głęboko wzruszona. – Przecież ona ich rozpoznaje!
Małżeństwo Joego z Sheilą, trójka ich dzieci, wypadek motocyklowy pod Chicago w 1975 r. kiedy Joe i Sheila stracili życie – wszystkie te szczegóły znalazły teraz swoje potwierdzenie.

Okazało się, że bardzo dokładny opis obrażeń odniesionych przez Joego w wypadku samochodowym także zgadzał się z rzeczywistością. Joe Williams, urodzony w 1937 r., zmarł dwa lata przed urodzeniem się Romy.
Jest to najlepiej udokumentowany przypadek w archwium UCLA a według dr. Banerjee i dr. Stevensona udowadnia on, że „reinkarnacja jest zjawiskiem, którego nie można wykluczyć.”

W większości wspomnienia z wcześniejszego życia zamanifestowały się u dzieci się w wieku 2-5 lat; większość też opowiada, że zmarła nagle. Dzieci te często narzekają, że nie są tej samej płci, co poprzednio, i bardzo tęsknią za dawnymi współmałżonkami i dziećmi.

W świecie zachodnim rodzice skłonni są odrzucać tego rodzaju wspomnienia jako przejaw wybujałej fantazji – natomiast w krajach Wschodu uważa się, że ten kto pamięta swoje poprzednie życie, nie będzie żył długo.

Przypadek Reeny Gupta

Gdy mała hinduska dziewczynka Reena Gupta miała zaledwie dwa latka, opowiedziała swojej matce, że miała »gharwala«, męża, człowieka bardzo niedobrego, który ją zamordował. Reena twierdziła, że miała czworo dzieci i że widziała kobietę, „która odwiedzała ich dom”. Kolega matki Reeny, nauczyciel, przypadkowo usłyszał o rodzinie Siknów mieszkających na drugim krańcu New Delhi, a zasłyszana historia żywo przypominała opowiadanie Reeny.

Pięć lat później naukowcy zapukali do drzwi Sardara Kishana Singha i jego małżonki, rodziców zmarłej Gurdeep Kaur, która została zamordowana przez swojego męża 2 czerwca 1961 r.

Gdy Reena zobaczyła tych ludzi po raz pierwszy, twarzyczka jej rozjaśniła się i dziecko z miejsca powiedziało: – To mama i tata! Gdy miało dojść do spotkania Reeny z jej wcześniejszym mężem i mordercą, Surjeetem Singhem, dziewczynka długo wahała się. Dopiero gdy jej powiedziano, że Singh odbył już karę 10 lat więzienia za zabójstwo, zgodziła się na spotkanie.

Gdy zobaczyli się w r. 1975, Reena miała 9 lat, ale w dalszym ciągu bardzo się bała Surjeeta. Stała w sporej odległości od
krzesła, na którym siedział Singh.

Doktor Hemendra Banerjee opowiada: – Byłem świadkiem tych spontanicznych uczuciowych spotkań i one przekonały mnie o prawdziwości tego zjawiska.

Nadmienia jednakże, że podobne przypadki nigdy nie mogą być traktowane jako stuprocentowe dowody reinkarnacji. Zawsze istnieje bowiem możliwość oszustwa, niezwykłej nadwrażliwości czy kryptomnezji – fałszywych wspomnień, ukształtowanych na podstawie zasłyszanych wiadomości, w które dziecko z czasem zaczyna wierzyć.

Kolega dr. Banerjee, dr. Ian Stephenson, badał natomiast znamiona 200 dzieci, które twierdziły, że w swoich poprzednich wcieleniach zostały zabite przy pomocy broni palnej lub noża. W 17 przypadkach dokumenty medyczne – historie choroby
lub raporty z obdukcji – potwierdziły, że osoby wspominane przez dzieci zginęły w opisany przez nie sposób. Jednak znamiona nie zawsze świadczą o tym , że ktoś narażony był w poprzednim życiu na gwałt. Spójrzmy na przypadek
Williama Cerge’a juniora:

Wszystko zaczęło się w momencie, gdy William Gerge senior, rybak z Tlingit na Alasce, zaczął powątpiewać w tradycyjną wiarę swojego plemienia w reinkarnację.

– Jeśli w ogóle można mówić o reinkarnacji – powiedział – to powinienem narodzić się jako swój własny syn. Będziecie mnie mogli rozpoznać po znamionach na lewym przedramieniu i ramieniu. – Następnie wręczył swemu najstarszemu synowi Reginaldowi złoty zegarek, mówiąc, że zabierze go z powrotem, jeśli się ponownie narodzi.

W niedługi czas potem stary człowiek zginął na morzu. Zaledwie dziewięć miesięcy później: 5 maja 1950 r. – Susan Ceorge urodziła dziewiąte dziecko. Noworodek miał dwa wyraźne znamiona w tych właśnie miejscach, o których wspomniał William George Junior. Mały chłopiec przypominał z wyglądu swego ojca, chodził podobnie jak on i bardzo dużo wiedział na temat rybołóstwa i statków. I tak jak ojciec panicznie bał się wody.

Do swej ciotki zwracał się ‚siostro’, braci i siostry nazywał „synami” i „córkami” i nie protestował, gdy jego bracia i siostry nazywali go „ojcem”. Mając cztery lata znalazł złoty zegarek, który William George senior dał kiedyś Reginaldowi, podniósł go i spokojnie stwierdził: – To jest mój zegarek.

– Rrinkarnacyjne wspomnienia u dzieci mogą prowadzić do pewnyc li powikłań twicrdzi dr. Ian Stevenson. W najgorszym
razie chodzi tu o kryzys idcntyfikacji seksualnej ale zdarza się to niezwykle rzadko. Spójrzmy na poniższy przykład:

Przypadek Dolany Mitry

Dziewczynka Dolan Mitra z Bengalu była przekonana, że w swojej poprzedniej egzystencji była mężczyzną. Przez całe lata domagała się więc męskich strojów i interesowały ja typowo chłopięce zabawy. Dolan urodziła się 8 sierpnia 1967 r. Już w wieku trzech lat pożyczyła ubranie swego brata, a później zainteresowała się piłką nożną i krykietem.

Dolan opowiedziała swojej matce, Konice Mitrze, że w poprzednim wcieleniu była chłopcem i mieszkała w Bordwan, mieście położonym o 160 km od obec nogo rodzinnego miasta Narendapur. Pojechały tam więc, zaproszone przez Kitę, która miała być siostrą Dolan. Dziewczynka rozejrzała się po domu i zaczęła od razu opowiadać o starszym bracie Rity, Nishicie, który zmarł na skutek guza mózgu w szpitalu w Kalkucie, 25 lipca 1964 r. Dolan bez trudu rozpoznała go na zdjęciu. Rozpoznała również matkę Nishita, stojącą w grupie innych kobiet, a także wszystkich  przyjaciół  i krewnych rodziny.

Przypadek Jeremy’ego Andersona

Dwuletni chłopiec z Waukomis w Oklahomie upierał się, że nazywa się Jimmy. Pewnego razu, gdy przeglądał z matką książkę o samochodach, wzrok jego padł na starą ciężarówką marki Ford. Chłopiec opowiedział, że został zabity przez taką właśnie ciężarówkę i że do tej pory jest jeszcze zły na jej kierowcę. 100 mil stamtąd na cmentarzu w Tonkawie istnieje nagrobek z wyrytym nazwiskiem: „James L. Hovser, urodzony dnia 22 sierpnia 1952 r., zmarł 12 sierpnia 1967 r.”

„Jimmy” Houser, jak go zwano, był synem Nancy Anderson i bratem przyrodnim Rona Andersona, ojca Jeremy’ego. Wychowywała go ciotka w Tonkawa. Po raz ostatni widziano go żywego w piękny sierpniowy dzień na 10 dni przed ukończeniem przez chłopca 15 roku życia. Z raportu policji wynika, że Jimmy Houser wraz z kolegą, 16-letnim Kevinem Lucasem, jechali swoim „Buickiem” z prędkością ponad 80 mil/godz. Lucas siedział za kierownicą, gdy zderzyli się na skrzyżowaniu ze starą ciężarówką marki Ford. Ich samochód został odrzucony kilkadzisiąt metrów. Kevin Lucas odniósł poważne obrażenia, a Jimmy zmarł na miejscu wypadku.

W kwietniu 1980 r., gdy Jimmy Anderson miał pięć lat, został zabrany na miejsce wypadku. Chłopiec natychmiast rozpoznał okolicę i pokazał, w jaki sposób wypadł z samochodu podczas zderzenia. – Przeleciałem przez powietrze jak piłka – powiedział. I nie zdziwił się wcale, gdy patolog, który badał ciało Jimmy ego, stwierdził, że zmarły odniósł obrażenia typowe dla kierowców pojazdów, a nie dla pasażerów. Jeremy Anderson zawsze mianowicie twierdził, że to on
siedział za kierownicą!

Dlaczego tylko dzieci posiadają tę zdolność powracania do poprzedniego życia? Dr. Ian Stevenson twierdzi, że ten rodzaj informacji jest gromadzony w pamięci jedynie przez pewien czas po urodzeniu. – Wciąż zapytuję samego siebie, czy można to wytłumaczyć jakoś inaczej – powiada dr. Stevenson. – Odkryliśmy jednak z czasem tak wiele wspólnych  cech rozmaitych przypadków, że uważam, iż reinkarnacja rzeczywiście jest faktem.

Jego kolega, dr. Hemendra Banerjee, dodaje: – Dzieci są niewątpliwie najlepszym dowodem reinkarnacji. Nie mają one przecież tych doświadczeń i wiedzy co dorośli i trudno inaczej wytłumaczyć niewiarygodną nieraz zgodność ich wspomnień z rzeczywistością.

Napisane przez

Adam S. Hollanek – Dyrektor artystyczny, grafik oraz specjalista do spraw marketingu z 20 letnim stażem zawodowym. W latach 90-tych studiował na wydziale Geografii i studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w projektowaniu gazet codziennych oraz wydawniczych systemach w mass-mediach. Wieloletni dyrektor artystyczny w szeregach czołowych gazet amerykańskich: USA Today, Asbury Park Press, Daily Record, New York Post.