Chcieć i rezygnować!


Sto i więcej lat temu postępowano zupełnie jak i dzisiaj. Pisał Mickiewicz: „U nas kto jest niby chory, zwołuje zaraz doktory. A kto jest naprawdę słaby, prosi chłopa albo baby”. Otóż to, prawdziwa słabość wymaga często nie wielkiej wiedzy czy skomplikowanych konsultacji lub metod leczniczych, lecz zdecydowanego postępowania.

Bioterapeuci, uzdrawiacze niekonwencjonalni umieją wykorzystywać siłę swego charakteru, wrodzony talent wpływania na innych do niszczenia chorób czy słabości, przede wszystkim psychicznych. A jak wiadomo, umiejętność panowania nad psychicznymi stanami – dawniej mówiono: ,,nad duszą” – to naprawdę potężne lekarstwo.

Ale czy zawsze potrzeba się uciekać aż do zwoływania doktorów czy ,,bab”, jak nasz wieszcz określał bioterapeutki? Czy nie prościej byłoby, gdyby każdy w walce z atakującymi go słabościami sięgał do arsenału własnej siły, własnego uporu psychicznego? Gdy patrzę, jak się ludziska męczą, kiedy na przykład chcą zwalczyć nałóg palenia, gdy biegają po porady do lekarzy i nielekarzy i gdy, mimo wszystko, szybko ponownie ładują się „w szpony nałogu” – dziwię się im, nie pojmuję. Przecież żeby rzucić palenie, wystarczy tylko mocno to postanowić i z uporem się tego trzymać. Są bowiem w nas siły, które trudno mobilizować, ale jeśli taka mobilizacja się uda, sprawia nam to ogromną satysfakcję. Te właśnie siły naprawdę trzymają nas przy życiu!

Spróbujcie być silni!

Napisane przez

Adam S. Hollanek – Dyrektor artystyczny, grafik oraz specjalista do spraw marketingu z 20 letnim stażem zawodowym. W latach 90-tych studiował na wydziale Geografii i studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w projektowaniu gazet codziennych oraz wydawniczych systemach w mass-mediach. Wieloletni dyrektor artystyczny w szeregach czołowych gazet amerykańskich: USA Today, Asbury Park Press, Daily Record, New York Post.