Adam Mickiewicz prekursorem polskiej fantastyki naukowej?


Adama Mickiewicza znamy z przede wszystkim z poematów i działalności publicystycznej. Współzałożyciel Towarzystwa Filomatów (1817) w 1822 wydał t. 1 Poezji zawierający Ballady i romanse oraz Wiersze różne. W 1823 ukazał się jego t. 2 Poezji, przynoszący Grażynę oraz Dziadów część II i IV. Aresztowany za udział w tajnych stowarzyszeniach i propagandę patriotyczną, został skazany na zatrudnienie w szkolnictwie w centralnych guberniach Cesarstwa Rosyjskiego. W 1831 przedostał się do Wielkopolski, ale wobec klęski zrywu niepodległościowego zaniechał dalszej podróży. Powrócił do Drezna (gdzie napisał m.in. III część Dziadów) i wraz z grupą emigrantów przybył do Paryża. Tu, z niewielkimi przerwami, przeżył resztę życia. W 1833 był redaktorem i głównym publicystą „Pielgrzyma Polskiego”. W 1834 opublikował Pana Tadeusza. W 1840 objął katedrę literatury słowiańskiej w College de France. Kierunek polityczny wykładów (opozycyjny wobec monarchii lipcowej) oraz propaganda towianizmu spotkały się z krytyką prasy polskiej i francuskiej. W 1844 władze zawiesiły Mickiewicza w czynnościach profesora. W przededniu Wiosny Ludów zebrał kilkunastu ochotników jako zawiązek legionu, którego cele ideowe ogłosił w Składzie zasad (1848). Wraz z przedstawicielami lewicy francuskiej założył w Paryżu dziennik „La Tribune des Peuples”, był jego naczelnym redaktorem i publicystą. Po zamachu stanu w 1851 usunięty z katedry, otrzymał skromne stanowisko w Bibliotece Arsenału. Po przystąpieniu Francji do wojny krymskiej (1854) udał się do Turcji aby wesprzeć akcję formowania legionów polskich do walki z Rosją. Zmarł nagle, najprawdopodobniej na cholerę, 26 listopada 1855 w Stambule.

Nie przypominam tego wszystkiego aby pochwalić się wiedzą o życiu autora. Nie o to chodzi. Wymieniając jednym tchem utwory Mickiewicza zapominamy, że dzięki podróżom europejskim, rozległym kontaktom z najwybitniejszymi przedstawicielami epoki, emigracyjnym doświadczeniom ( zwłaszcza w Paryżu) – autor „Dziadów” chcąc nie chcąc znajdował się „ w ogniu” ówczesnych dyskusji na temat przyszłości naszego świata. I – o czym często się nie pamięta – brał w tych debatach czynny udział.

To właśnie Mickiewicz jest autorem traktatu noszącego nazwę Historia przyszłości (L’histoire d’avenir) prekursorskiego wobec osiągnięć europejskiej fantazji naukowej. Z całego dzieła zachowało się zaledwie kilka kart przechowywanych w Muzeum Mickiewicza w Paryżu. Autor, za namową przyjaciół, zniszczył bowiem swoje rękopisy – ich publikacja mogła zaszkodzić sprawie polskiej, jako że traktat zawiera wizję przyszłości, rozbieżną z ówczesną sytuacją społeczno-polityczną. Co więcej, istniało kilka wersji utworu . Pierwsza powstała w Petersburgu w 1829 (rękopis zaginął). Znamy ją z informacji przyjaciela poety Antoniego Odyńca. Druga wersja – powstała w Paryżu i Dreźnie, pisana w latach 1831-1835, podobno spalona w 1833 (tzw. relacja I, zob. A. Mickiewicz, Dzieła, t. 4 pod red. J. Krzyżanowskiego, Czytelnik, W. 1955); trzecia – Wyjątek z listu do jednego z redaktorów, ogłoszony w języku polskim w „Pielgrzymie Polskim” 28 IV 1833; czwarta – powstała po napisaniu Pana Tadeusza w latach 1834-1835 (tzw. redakcja II, rękopis został zniszczony); piąta – fragment zachowany w autografie ( właściwie dwa fragmenty : krótszy i dłuższy) – jest własnością Muzeum Mickiewicza w Paryżu (zob. A. Mickiewicz, Dzieła, t. 4 pod red. J. Krzyżanowskiego, W. 1955); szósta – znana z relacji Jana Scovazziego przekazana najstarszemu synowi wieszcza – Władysławowi Mickiewiczowi (powstała około roku 1842 – rękopis został spalony); siódma to – Improwizacja na temat przyszłości według opowiadania Stefana Gałęziowskiego.

Informacje o tytule utworu zawdzięczamy przyjacielowi Mickiewicza – Antoniemu Odyńcowi. On też, w liście do polskiego poety Juliana Korsaka informuje o założeniach 1. wersji Historii przyszłości. Obserwacja konkretnych osiągnięć współczesnej wynalazczości, pierwszych prób technicyzacji życia, doprowadziła Mickiewicza do oryginalnego obrazu przyszłych czasów, w których człowiek przezwycięży czas i przestrzeń nawiązując komunikację międzyplanetarną. Autor traktatu zdawał sobie sprawę z roli komunikacji kolejowej, stąd też jego Europa zostaje pokryta siecią kolei żelaznych, które „przemienią postać świata”. Dzięki nim, a także dzięki „olbrzymim statkom” przemierzającym oceany – jak pisał – dojdzie do powstania międzynarodowych targów. Opowiadał Mickiewicz o „całych miastach domów i sklepów budowanych z żelaza na kołach, a pędzących po kolejach żelaznych ze wszech stron na jarmark pod Lizboną, dokąd znowu ocean w olbrzymich okrętach przynosi płody innych części świata”. Pojawiają się w prognozie Mickiewicza „Archimedesowe zwierciadła ustawione na ogromnych przestrzeniach w ten sposób, że ogniste litery odbite w pierwszym w okamgnieniu odbijane są w ostatnim”; olbrzymie teleskopy, „przez które z balonów można całą Ziemię obejrzeć a z Ziemi widzieć, co dzieje się na jej satelitach”; akustyczne przyrządy, za pomocą których „siedząc spokojnie przy kominku w hotelach, można słuchać dawanych w mieście koncertów lub wykładów lekcji publicznych”. Mickiewicz dostrzega wreszcie szansę budowy samolotu pisząc, że „kiedyś (….) maszyna parowa będzie latać na własnych skrzydłach, bez balonu”.

Ciekawe, prawda ? I jakże odległe od poezji „Pana Tadeusza” czy „Dziadów”. I jakże zdumiewające, jakby „nie z tego świata”. Bo przecież – jak pisał ironicznie Gombrowicz w „Ferdydurke” – „Mickiewicz poetą wielkim był”. Wieszczem. Bohaterem narodu. Ale publicystą o ambicjach naukowych ? Autorem traktatów utopijnych ? Prekursorem europejskiej myśli technicznej ? A jednak.

Traktat Mickiewicza wyprzedza o wiele lat fantastycznonaukowe prognozy J. Verne’ a, ale jest również nader odważny w ocenie przemian społecznych i świadomościowych. Autor Historii okazał się głębokim realistą dostrzegając uzależnienia pomiędzy osiągnięciami nauki, techniki i przemysłu a typem psychicznym wytwarzającego je człowieka, jego charakterem, postawą, moralnością, kulturą. Racjonalna wizja przyszłości nie zyskuje całkowitej aprobaty Mickiewicza. Współczesne poecie wynalazki, postęp techniczny, rozwój przemysłu budzą obawę, że ułatwione życie i komfort doprowadzą człowieka do jednostronnego rozwoju. Po pierwsze pogrąży się w kult rozumu i materializmu, tracąc zdolność do porywu ideowego; po drugie w gnuśność, egoizm, obojętność, które zadecydują o bezbronności całych społeczeństw nie przygotowanych na odparcie ataku innych zbiorowości zachowujących siłę, wolę, pragnienie przekształcania świata. Prognozuje Mickiewicz gigantyczne starcie Azji z Europą, najazd na Europę Chińczyków, który odeprze Polska ratując przed zagładą kulturę zachodnioeuropejską. Zwycięską bitwę nad Wisłą stoczy wódz-kobieta stojąca na czele niewiast i młodzieży, jedynego odłamu społeczeństwa, który nie wyzbył się uczucia, poświęcenia i heroizmu.

Traktat Mickiewicza jest nie tylko utopijnym obrazem przyszłości, ale także historią. Przedstawiona wizja ujęta została z pozycji spraw należących już do przeszłości. Narrator wypowiada swoje kwestie w trzecim wieku przyszłego tysiąclecia; on sam jest historykiem, a jego dzieło – historiografią. Wyjściowa sytuacja fabularna przypada na rok 2000, dwa dalsze rozdziały przedstawiają obraz lat 2100-2200. Swoją wizję doprowadza Mickiewicz do nawiązania przez ludzkość pierwszego kontaktu z Obcymi ale nie podaje ich wizerunku. Nasz genialny wieszcz tworzy w tej sposób nowy gatunek literacki : „historię przyszłości”, i to na długo przed analogiczną koncepcją Herberta Wellsa.

Zapewne nie dowiemy się jakimi dziełami publicystycznymi inspirował się Mickiewicz tworząc niezwykłą wizję Europy. Możemy się tylko domyślać. Na kształt pierwszej wersji Historii przyszłości wpłynęła, być może, lektura technicystycznej utopii Tadeusza Bułharyna –Prawdopodnyje niebylicy ili stranstwowanije po swietie w dwad’cat diewjatom wiekie (druk w 1824 w „Literaturnych Listkach” XVIII-XX, XXIII-XXIV). Wizja Polski ratującej Europę przed zagładą jest śladem mesjanistycznych zainteresowań poety. Rewelacyjna ( jak na ówczesne czasy !) jest sama koncepcja „zagrożenia ze Wschodu” : na najeźdźców wybrał Mickiewicz Chińczyków, choć ówczesne Chiny nie były silne pod względem politycznym i uzależnione od Anglii. Tworząc wersję prognozy katastroficznej dał wyraz pewnym możliwościom myślowym rozwiniętym na szerszą skalę w literaturze i filozofii XX- lecia międzywojennego (filozoficzne dzieła Spenglera, Znanieckiego, Zdziechowskiego; fantastyczno-naukowe historie batalistyczne, twórczość Stanisława Ignacego Witkiewicza [Pożegnanie jesieni, Nienasycenie]).

Druga wersja Historii przyszłości nawiązuje do publicystycznej fazy utopii oświecenia, narracja przybiera postać historiograficznego opisu wolteriańskiego. Autor ukazuje sytuację polityczną we Francji po obaleniu rządów Ludwika Filipa. Europa zostaje ogarnięta rewolucją. Republikanie dostają się w kleszcze dwóch armii : monarchistycznej i wojsk sfederowanych (nieludzkich w okrucieństwie proletariuszy, którzy doprowadzili do rozłamu w starej partii radykalistów na „realistów” i „ludzi”). Na czele sfederowanych stoją rozzuchwaleni przywódcy : Didko, Wizat i Oprawca, domagający się zniesienia praw dziedziczności i zastąpienia nazwisk liczbami. Krwawe walki kończą się rzezią monarchistów, a republikanie rozprawiają się z proletariuszami. Widać w tych prognozach zapowiedź nieuchronnych zmian politycznych i społecznych, które zwiększają nadzieję na wyzwolenie Polski, ale zarazem przerażają konsekwencjami rozpętanych żywiołów, emocji, zwierzęcych instynktów człowieka.

W Wyjątku z listu do jednego z redaktorów powraca Mickiewicz do założeń „powieści przyszłościowej”, kreśląc nieco humorystyczną wizję przyszłej Polski na tle nowych instytucji społecznych i „cudownych wynalazków”. W kraju buduje się olbrzymie gmachy, w powszechnym użyciu znajduje się moneta zwana „kościuszkiem”, powstaje nawet nowe słownictwo, odpowiadające potrzebom i stosunkom socjalnym ( wodnica, wielki bakałarz etc.). Ta wersja jest w swej wymowie optymistyczna : powstanie listopadowe zwycięża, Polacy pokonują carską Rosję i tworzą nawet Rzeczpospolitą Syberyjską. Natomiast wersja powstała w czasie pisania Pana Tadeusza, w roku 1833, opublikowana w czerwcu w „Pielgrzymie Polskim”, jest rodzajem „historii alternatywnej” ( imaginary history). Wydarzenia opisane przez wieszcza znów porażają swoją wizją : po klęsce powstania listopadowego Polska znajduje się pod zaborem rosyjskim, co więcej „Europa jęczy pod batem cara Iwana a wszystko zmierza ku gorszemu”.

Tzw. fragmenty Historii przyszłości stanowią kopie dwóch fragmentów z wersji II i III, tworząc nowy, samoistny układ literacki. Wersja powstała około 1842 nie podejmuje wątków imaginary history, choć opiera się na racjonalistycznych motywacjach.

Jeszcze bardziej fascynująca jest Improwizacja na temat przyszłości zamieszczona w „Avant-propos” Władysława Mickiewicza w „Melanges posthumes”, ser. 1 (s. 156 i nast.). Jest to improwizacja wygłoszona w okresie, kiedy Mickiewicz znajdował się pod wpływami towianizmu i dość radykalnie zmienił pogląd w kwestii postępu technicznego, prognozy przyszłości. Sama wypowiedź powstała jako replika na koncepcję miasta-falansteru Karola Fouriera zawartego w traktacie Traile de l’association demestique et agricole (1822). Mickiewicz poznał doktrynę saintsimonistów w czasie pobytu w Rosji, przestudiował ją dokładniej w Paryżu; wywołała u niego lęk przed przyszłością, w której człowiek zostałby zagubiony w społeczeństwie zorganizowanym przez pedantyczne i małostkowe reformy. W satyrycznej improwizacji mówi poeta o mieście okrytym dachem jak dom, wyparkietowanym jak mieszkanie, ogrzanym i oświetlonym, odciętym od przyrody i kaprysów klimatu. Poza miastem znajduje się „szczęśliwa wyspa”, pozbawiona dobrodziejstw cywilizacji, lecz dostępna tylko nielicznym. Autor karykaturuje przyszłe społeczeństwo dobrobytu – odizolowane od natury, wyręczane przez technikę z walki o byt, „umniejszone duchowo” : nie widujące nawet księżyca i gwiazd, a więc odcięte od źródła wzruszeń i najcenniejszych podniet estetycznych. Polemizując z koncepcjami saintsimonistów tworzy Mickiewicz zalążki nowej odmiany literackiej – antyutopii, choć nie jest w swych refleksjach osamotniony (traktaty Ruskina, Musseta, Emersona).

Napisane przez

Publicysta, filolog, podróżnik, autor kilku książek o tematyce historycznej i krytyczno-literackiej. Zastępca redaktora naczelnego Adama Hollanka w czasopiśmie „Fantastyka”, współpracownik „Nie z tej Ziemi”. Adiunkt w Zakładzie Literatury XX wielu Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie. Autor licznychprzedmów i artykułów naukowych o fantastyce drukowanych w czasopismach amerykańskich (Locus), austriackich (Quarber Merkur), węgierskich, czeskich i polskich. Przez wiele lat związany z dziennikiem „Rzeczpospolita”, polską sekcją „BBC” w Londynie, Polskim Radiem i Polską Agencją Prasową (PAP). Polski korespondent w Austrii, Czechach, Słowacji i na Węgrzech zwiedził niemal cały świat, pisząc o tajemniczych losach zaginionych cywilizacji.