Od redakcji

Kilka słów o naszym portalu „Nie z tej Ziemi”

Drodzy Czytelnicy

Nieztejziemi.org to miejsce dla wszystkich entuzjastów alternatywnego myślenia, miłośników spraw niewyjaśnionych oraz paranaukowców. To portal dla fanów wszystkiego co nieziemskie na Ziemi i poza nią.

Zainteresowanych współpracą z naszym portalem serdecznie zapraszam do działania. Przysyłajcie teksty, zdjęcia, klipy wideo – obiecuję, że na wszystkie, nawet najdziwniejsze tematy znajdziemy miejsce. Najciekawsze opublikujemy w naszym miesięczniku “Nie z tej ziemi” wydawanym w formie cyfrowego magazynu dystrybuowanego poprzez platformy mobilne.

Z poważaniem!
Adam S. Hollanek

Od autora:

Zamiast Wstępu!

Pamiętam jak wiele lat temu, na Plantach w Krakowie siedziałem z Ojcem na ławce niedaleko Placu Szczepańskiego. Siedzieliśmy i tak w ciszy podziwialiśmy cuda natury. Piękną wiosenną zieleń. Patrzyliśmy jak nowe życie – rośliny, drzewa, kwiaty dostają nowy zastrzyk sił witalnych. Podziwialiśmy jak kwitną i rosną by być bliżej słońca – tej nieokiełznanej energii, która daje życie wszystkiemu i wszystkim.

“Czy wierzysz w Boga?” zapytał nagle wyrywając mnie z otępienia.
“Tak” odpowiedziałem nie zastanawiając sie nad głębią tego pytania
“Jesteś pewien?”
“Jestem” odparłem z całą stanowczością.
“Skąd ta pewność?” popatrzył mi głęboko w oczy.
“No teraz nie wiem, ale dowiem się po śmierci” odparłem
“A jak się nie dowiesz?”

Od tego czasu niezmordowanie poszukuję odpowiedzi na to i wiele innych pytań, które nurtują Człowieka. Niestety, tak jak zdecydowana wiekszość ludzi, nie mam i prawdopodobnie nigdy nie będę miał jednoznacznych odpowiedzi. Jednak jest we mnie jakaś siła, która pcha mnie do przodu i nie pozwala spocząć, nie pozwala zadowolić się “status quo”.

“Synu czy wiesz czym, według mnie, jest życie wieczne? – pytał Ojciec. Pytał wielokrotnie i nakłaniał do dyskusji. “Nie wiem” odpowiadałem. Nie byłem wtedy jeszcze gotowy do rozmów o egzystencji. Byłem szczeniakiem, któremu w głowie kołatały się dziewczyny, figle, zabawa. Takie młodzieńcze “dolce far niente” takie “słodkie nieróbstwo”.

“Życie wieczne jest w nas. W naszych genach, naszej naturze i kulturze, którą przekazujemy z pokolenia na pokolenie. Żyjemy wiecznie przekazując nasze jestestwo swoim potomkom.” To była swego rodzaju reinkarnacja w wydaniu filozoficznym mojego Ojca. Lata temu śmieszyło mnie niemal do rozpuku takie podejście. Wychowany w kulcie Papieża Polaka, katolicyźmie PRL-owskiego podziemia, mimo Ojca wizjonera nie mogłem, nie byłem w stanie przekroczyć tego Rubikonu, tego odciśniętego w głowie, scenariusza – lini życia od narodzenia do zbawienia lub potępienia.

Żałuję, chciałbym z nim jeszcze kiedyś pofilozofować…

Zastanawiałem się niedawno, wracając myślami do tej rozmowy z krakowskich Plant, co mnie pcha, co wprawia w ten wieczny stan niepewności i chęci poznania. Teraz wiem…

Mam u swego boku żywy skarb. Moja żona, to ona jest ucieleśnieniem i siłą zesłaną z przestworzy. Energią, która rozpala mnie do czerwonośći i zmusza do wysiłków intelektualnych, na które samemu nie byloby mnie stać. Pyta, denerwuje, przekonuje…

Kilka tygodni temu, dokładnie w dzień po huraganie Sandy, który nawiedził Nowy Jork i New Jersey dyskutowaliśmy co stało sie z przyrodą, co spowodowało kataklizm? Czy to, tak ostatnio popularne ocieplenie klimatu, czy anomalie pogodowe, które zdarzają się od zarania dziejów, a może to celowe działanie Człowieka i chemikaliów rozpylanych przez niego do kontrolowania pogody…

…a może istot spoza naszej planety… z innej galaktyki?

Dyskusja była tak intensywna, że w nocy nie mogłem spać i gdy wreszcie zasnąłęm doznałem olśnienia… Rozmawiałem z Ojcem, który wyraźnie nakazał mi by kontynuować jego dzieło. “Poznajcie wszystkie tajemnnice” mówił, “Poznajcie wszystko co NIE Z TEJ ZIEMI.”

Rano zarejestrowałem naszą domenę: nieztejziemi.org

Adam S. Hollanek

Wstęp, do oryginalnego “Nie z tej ziemi” z 1 września 1990 roku:
Wiele zastanawiających spraw niesie życie, a nauka choć karmi świat nowościami technicznymi, i to stale, nie jest dziś w modzie. Może dlatego, że wynalazła cud, który okazał się zgubą – bombę atomową. A także trujące powietrze. Nikt dziś już nie mówi ile osób ratują karetki pogotowia, natomiast ciągle pisze się o śmierci w wypadkach drogowych.

Takiego powodzenia jakim cieszy sie medycyna ludowa, znachorska, jeszcze chyba nie było, chociaż już nasz wieszcz stwierdzał:

„U nas kto jest niby chory
zwołuje zaraz doktory,
A kto jest naprawdę słaby, prosi chłopa albo baby…”.

No tak, Kaszpirowski, Harris, jakaś sława hinduska i nasi, rodzimi cudotwórcy. Wszędzie ich pełno.

Horoskopy ludzie także namiętnie czytują i jeśli są dla nich pomyślne, to w nie wierzą. Sam do nich czasem zaglądam, przymróżając oko. Kiedy jednak wróżą mi źle, powieka sie zamyka. Lepiej nie widzieć lub nie wiedzieć. Chociaż… kiedyś, dawno temu uczył mnie hipnotyzowania pewien absolwent amerykańskiej szkoły tej branży. Kazał mi zamienić sie w psa. Do dziś czuje sie upokorzony ówczesną utratą części swego ja, gdy przypominam sobie jak szczekałem na swego nauczyciela. Potem ja z kolei zrobiłem pierwszy eksperyment, hipnotyzując swego brata. I o zgrozo, przez całą noc biegał on za mną z siekierą, chcąc mnie sprzątnąć. Freud przestrzegał, że hipnoza może budzić zarówno miłość jak nienawiść. Ciągle musimy być tu, na Ziemi, miedzy młotem a kowadłem. A nasze pismo będzie ukazywać to prawdziwe »nie z tej ziemi«, co nas na co
dzień i od święta niustannie otacza.

Stąd nazwa tego miesięcznika „Nie z tej ziemi” To będzie, Czytelnicy coś, co w rzeczywistości dopełnia i inspiruje waszą wyobraźnię.

I jeszcze jedno chce dodać. Z takim samym marzeniem o sukcesie jak dziś to nowe dla nas NIE Z TEJ ZIEMI, zakładałem FANTASTYKĘ, przysięgałem sobie, że nigdy jej nie porzucę i nie porzucam. Na szczęście wielka i wspaniała przemiana sytuacji w naszym kraju i fakt, że przyczyniłem sie do wychowania znakomitego zespołu, pozwala
mi dziś na spełnienie następnego marzenia – wprowadzenia na nasz rynek pisma, które pogłębiłoby nasze spojrzenie na świat nas otaczający, lub przynajmniej pozwoliło zmienić kąt widzenia. Mam wiec pełną szanse na najusilniejszą prace, aby NIE Z TEJ ZIEMI stało sie podobnie jak FANTASTYKA, magazynem potrzebnym każdemu, bez
względu na to czy stary, czy młody, czy uczony, czy tylko pragnie się czegoś nowego dowiedzieć. Czytelnicy, oczekuje niecierpliwie Waszych listów.

Adam Hollanek

Ciekawe cytaty

  • „I niech was nie denerwuje ciągła zmiana czasu, bo czas to ułuda, to ukazywanie tego, co się być może stało, lecz już się nie dzieje, i nigdy więcej nie powraca. Nie szukajcie też w tym galopie jakiegoś przyszłościowego celu. Przyszłości bowiem jak i czau także nie ma. To jedynie marzenia, które się nie mogą spełnić. Więcej

    Adam Hollanek,